ABC toruńskich skrzyżowań

Wszelkie drogowe wątpliwości rozwiewa asp. sztab. Mariusz Insadowski. (fot. Łukasz Piecyk)

Jak przejechać przez Kaszownik, by uniknąć kolizji? Kiedy ustępować tramwajom? Jak zachować się na rondzie turbinowym? Wszelkie drogowe wątpliwości rozwiewa asp. sztab. Mariusz Insadowski, specjalista Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Wielu kierowców irytuje się, przejeżdżając przez osiedla mieszkaniowe i co rusz natrafia na skrzyżowania równorzędne. A na nich, jak wiadomo, obowiązuje zasada przepuszczania wszystkich wjeżdżających na skrzyżowanie z naszej prawej strony.

– Przykładem ulicy, na której kilka lat temu zmieniono organizację ruchu, wprowadzając skrzyżowania równorzędne, jest ul. Antczaka – informuje asp. sztab. Mariusz Insadowski. – Wcześniej odnotowywaliśmy tam dużo zdarzeń drogowych, których przyczyną była nadmierna prędkość kierowców jadących z pierwszeństwem przejazdu po Antczaka. Wspólnie z Miejskim Zarządem Dróg w Toruniu wypracowaliśmy koncepcję wprowadzającą skrzyżowania równorzędne i liczba zdarzeń zmalała!

Warto przypomnieć, że na drogach jednokierunkowych skręcamy w lewo, znajdując się przy lewej krawędzi jezdni. Zdarza się, że gdy jezdnia ma więcej niż jeden pas ruchu, kierowcy zapominają o tej zasadzie. Przed przebudową taki problem występował np. na ul. Mickiewicza.

Dość problematyczna jest też ul. Skłodowskiej-Curie w miejscu, gdzie tramwaj wjeżdża z torowiska na pętlę albo z pętli wyjeżdża na torowisko.

– Jest tam sygnalizacja świetlna, ale problem pojawia się wówczas, gdy sygnalizacja nie działa – przyznaje. – Mało kto wie, że tramwaj wjeżdżający na pętlę z torowiska, z ulicy ma pierwszeństwo. Kierujący niespecjalnie zwracają na to uwagę. Natomiast gdy tramwaj wjeżdża na torowisko, to on przepuszcza pojazdy.

Niektórzy kierowcy mają zagwozdkę, skręcając ze Skłodowskiej-Curie we Wschodnią – przepuszczać tramwaj czy nie?

– Przepisy uprzywilejowały pojazdy szynowe, tak że one mają pierwszeństwo – wyjaśnia. – Tutaj tramwaj jedzie w tej samej fazie co auto, dlatego kiedy my mamy zielone, on także (pionową kreskę).

Skrzyżowaniem o ruchu okrężnym z gatunku trudniejszych jest plac Hoffmana – tam przez wyspę centralną przejeżdża tramwaj.

– Nie wszyscy kierujący pamiętają, że powinni przepuścić tramwaj, gdy ten opuszcza skrzyżowanie o ruchu okrężnym. To nie jest przepis powszechnie znany, warto go przypomnieć, bo po różnych zdarzeniach drogowych w tego typu sytuacjach kierowcy są często zdziwieni wynikiem policyjnej opinii.

Na placu Daszyńskiego natomiast istnieje problem „kierujący – rowerzysta”. Pamiętajmy, że gdy kierujący ma warunkową strzałkę do skrętu w prawo, musi ustąpić pierwszeństwa również rowerzyście. Czasem gdy kierujący jednośladem nadjeżdża z tyłu, kierowca, który się nie zatrzyma, nawet go nie zauważy.

Użytkownicy aut powinni pamiętać, że tam, gdzie nie ma znaku dotyczącego prędkości, a znajdujemy się na terenie zabudowanym, obowiązuje ograniczenie do 50 km/h w godz. 5-23. Tak jest na moście im. gen. Zawackiej. Tylko w części trasy łączącej oba brzegi Wisły możemy przycisnąć pedał gazu do 70 km/h. Na pozostałym odcinku obowiązuje nas 50 km/h. Ale podwyższona prędkość nie dotyczy wszystkich pojazdów – nie obejmuje np. autobusów oraz pojazdów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 ton.

– Warto wspomnieć o przepisach w strefie zamieszkania, gdzie prędkość zawsze jest ograniczona do 20 km/h – przypomina. – Bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy, niezależnie, z której strony nadchodzi. Nie wyznacza się tam przejść dla pieszych, progi zwalniające też nie muszą być oznakowane znakami ostrzegawczymi.

Funkcjonariusz apeluje do rowerzystów o używanie świateł po zmroku. Nie robiąc tego, narażają swoje życie i zdrowie! Dobrze by było, aby piesi w porze jesienno-zimowej również wyposażyli się w element odblaskowy.

– Następnym skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest ul. Konstytucji 3 Maja z Olimpijską. Są tam dwa pasy ruchu, ale każdy z nich jest przeznaczony do innego sposobu jazdy – wyjaśnia policjant. – Jeżeli jedziemy pasem zewnętrznym, to możemy skręcić tylko w ulicę Olimpijską. A jeśli pasem wewnętrznym, możemy tylko zawrócić. Wewnątrz są linie ciągłe uniemożliwiające zmianę pasów. To jest rodzaj ronda turbinowego, gdzie przed wjechaniem na skrzyżowanie musimy zająć właściwy pas, by w odpowiedni sposób kontynuować jazdę. Takim skrzyżowaniem będzie plac bp. Chrapka, czyli skrzyżowanie ul. Przy Kaszowniku i Warneńczyka. Zyska ono na bezpieczeństwie i stanie się bardziej płynne pod warunkiem, że kierujący będą pamiętali o zajęciu odpowiedniego pasa ruchu.

Pozostając przy Kaszowniku, należy wyjaśnić kwestię zatrzymywania się na torowisku.

– Zabrania się wjazdu na skrzyżowanie czy torowisko, jeśli nie mamy możliwości opuszczenia go – uczula asp. sztab. Mariusz Insadowski. – Nie wjeżdżamy na torowisko pojazdów szynowych, nawet gdy nic nie nadjeżdża. To jak z pociągiem. Czy pod pociąg też byśmy wjechali, jeśli tory znajdowałyby się obok skrzyżowania?

Asp. sztab. Mariusz Insadowski nie bez powodu wspomniał o zmianach na skrzyżowaniu ul. Przy Kaszowniku. Nowinę o przyznaniu miastu dofinansowania na przebudowę pl. bp. Chrapka ogłosili niedawno prezydent Michał Zaleski i wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz. Powstanie tam rondo turbinowe. Pojazdy poruszające się po takim rondzie są w naturalny sposób kierowane bezkolizyjnie do odpowiedniego wylotu ronda. Zmniejszy się ryzyko kolizji, bowiem auta nie będą się „przeplatały”. Inwestycja ma zostać zrealizowana pod koniec przyszłego roku. Całkowita wartość projektu to 26,3 mln zł, a unijne dofinansowanie – 22,2 mln zł.