Aneta Rzepka: „Zaufanie do polityków mam ograniczone”

fot. Łukasz Piecyk

Aneta Rzepka to znana z sejmowych protestów mama niepełnosprawnego, 20-letniego Rafała, która kandyduje do Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego z listy Koalicji Obywatelskiej. Rozmawiamy z Anetą Rzepką o powodach startu i celach jakie zamierza zrealizować jako radna sejmiku.

W zbliżających się wyborach kandyduje pani do Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego z listy Koalicji Obywatelskiej. Skąd taka decyzja?

– W Polsce rodzic dziecka z niepełnosprawnością nic nie ma podane na tacy. W codziennym życiu nieustannie spotykamy się z wieloma przeszkodami i problemami. Z przeszkodami infrastrukturalnymi i komunikacyjnymi, z problemami odnośnie dostępu do rehabilitacji, z problemami w szkołach, z niewłaściwym systemem aktywizacji zawodowej, ale przede wszystkim z problemami finansowymi. Życie rodzin z osobą niepełnosprawną to ciągła walka o sprawy, które powinny być oczywiste i naturalne. Większość z nas walczy po prostu o przetrwanie i zapewnienie jak najlepszej opieki dla naszych dzieci. Ja w tej walce nigdy się nie poddałam. Ale wraz kilkoma innymi rodzinami postanowiliśmy kilka lat temu upomnieć się o rozwiązania systemowe dla wszystkich rodzin, które w ten sposób zostały dotknięte przez los. Chcieliśmy, żeby państwo rozwiązało te przeszkody, z którymi się borykamy każdego dnia. Dzięki uczestniczeniu w licznych protestach o godne życie tej najsłabszej grupy społecznej oraz dzięki negocjacjom z przedstawicielami władzy, doprowadziłam wraz z innymi rodzicami do poprawy sytuacji finansowej wszystkich polskich rodzin z dziećmi z niepełnosprawnością. Udało nam się wywalczyć podwyżkę świadczenia pielęgnacyjnego dla rodziców do kwoty minimalnej krajowej wraz z coroczną waloryzacją, zrównanie renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS dla dorosłych osób z niepełnosprawnością i gwarancję podwyżki zasiłku pielęgnacyjnego – co jest następstwem tegorocznego protestu sejmowego rodziców i osób z niepełnosprawnościami trwającego od 18 kwietnia do 27 maja. Wiele jednak jest jeszcze do zrobienia. Ostatni protest był wynikiem tego, że Prawo i Sprawiedliwość oszukało nas, a przecież na naszych barkach zdobyło władzę. Podczas tegorocznego protestu rząd Prawa i Sprawiedliwości upokorzył nas, ale też okłamuje swoich wyborców, że postulaty osób niepełnosprawnych zostały spełnione. Nie możemy sobie pozwolić na takie traktowanie. Najwyższy czas przestać prosić polityków o jałmużnę, łudzić się, że spełnią obietnice, dawać się okłamywać i poniżać. Przyszedł czas, żeby wziąć sprawy w swoje ręce i mieć realny wpływ na decyzje. Dlatego zdecydowaliśmy się kandydować. Chcemy wejść do polityki. Nasza walka o godne życie dla wszystkich ludzi ciągle trwa, tylko przyjmuje teraz taką formę.

Kuba Hartwich i Aneta Rzepka, fot. Łukasz Piecyk

Nie boi się pani, że zostaniecie ponownie wykorzystani przez polityków tylko do kampanii wyborczej, a później Wasze sprawy spadną z listy priorytetów?

– Po tym co zrobiła partia rządząca, po kłamstwach, jakie każdego dnia opowiada premier Morawiecki, zaufanie do polityków mam ograniczone. Dlatego poparcie którejkolwiek z partii nie wchodziło już w rachubę. Gwarancją tego, aby nasze postulaty były na liście priorytetów, jest nasze osobiste zaangażowanie się w politykę. Bo jeśli nie dotyczy kogoś problem osobiście, to schodzi na dalszy plan. Spada z listy priorytetów. Kuba Hartwich ma jedynkę do Rady Miasta Torunia. Ja startuję z nr 5 do Sejmiku. Mamy duże szanse, aby wejść zarówno do rady miasta, jak i sejmiku. Wtedy będziemy mogli zająć się realizacją naszych postulatów.

Problemy osób z niepełnosprawnościami są ważne, ale większości wyborców one nie dotyczą. Jak zamierza pani przekonywać do oddania głosu na siebie tych mieszkańców, którzy problemy osób niepełnosprawnych znają tylko z doniesień medialnych?

– Po pierwsze, należy pamiętać, że niepełnosprawność może dotyczyć każdego z nas. Ile osób każdego dnia ulega wypadkom? Ile osób dotykają różnego rodzaju choroby, które uniemożliwiają samodzielne funkcjonowanie? I każdy z nas kiedyś będzie seniorem. Dobrze jest więc prewencyjnie najpierw zadbać o to, żeby system opieki i wsparcia działał dobrze. Aby infrastruktura otaczająca nas nie stała się kiedyś barierą nie do przejścia. Moim priorytetem jest działanie na rzecz integracji społecznej i przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu, ponieważ budowanie społeczeństwa spójnego i obywatelskiego należy zacząć od wsparcia grup zagrożonych wykluczeniem społecznym. W centrum mojej uwagi jest człowiek. Chcę skoncentrować się na wsparciu najbardziej potrzebujących. Ale nie tylko obszar pomocy społecznej jest dla mnie ważny. Istotnym czynnikiem wpływającym na jakość życia wszystkich mieszkańców regionu są też pozostałe usługi publiczne, zarówno te należące do zadań własnych gmin, jak również samorządu wojewódzkiego. Dlatego tak ważne jest, aby były na jak najwyższym poziomie. To opieka zdrowotna, kultura, edukacja czy transport publiczny. Będę zabiegać o ich dobrą jakość. Bardzo ważne jest dla mnie zlikwidowanie barier architektonicznych oraz wprowadzenie nowych standardów w zakresie projektowania infrastruktury komunikacyjnej, uwzględniających potrzeby osób z niepełnosprawnościami, ale także seniorów, rodzin z małymi dziećmi oraz tych wszystkich którzy poruszają się pieszo i na rowerze. Żeby jednak to wszystko mogło być realizowane niezbędny jest rozwój gospodarczy naszego województwa. Sama prowadziłam działalność gospodarczą i wiem jak ważne jest tworzenie dobrych warunków do zakładania i rozwijania firm. W swoim programie Koalicja Obywatelska stawia na rozwój lokalnej przedsiębiorczości i rynku pracy. Dla mnie osobiście najważniejszym punktem jest stworzenie udzielającego preferencyjnych kredytów Regionalnego Banku Inwestycyjnego. Będzie on wspierać rozwój naszej gospodarki, przedsiębiorców i samorządów.

fot. Marek Krupecki

No właśnie, wszyscy znają panią jako mamę osoby niepełnosprawnej, ale niewiele wiemy o samej Anecie Rzepce, mogłaby pani przybliżyć nam swoją osobę?

– Jestem rodowitą torunianką. Do 26. roku życia mieszkałam i uczyłam się w Toruniu. Od 17 lat mieszkam w Grębocinie w gminie Lubicz. Jestem mamą samotnie wychowującą dwóch synów. Skończyłam I Liceum Ogólnokształcące w Toruniu, jestem absolwentką Zarządzania Informacją i Bibliologii. Aktualnie kończę studia, na których jedną ze specjalizacji przeze mnie wybranych jest Biblioterapia, rozumiana jako działanie terapeutyczne polegające na wykorzystaniu wyselekcjonowanych materiałów czytelniczych oraz materiałów audiowizualnych skierowane m.in. do seniorów oraz osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Kiedyś prowadziłam firmę kosmetyczną, ale niepełnosprawność starszego syna nie pozwalała mi na jej rozwijanie i pracę w pełnym wymiarze. Od 2009 r. aktywnie działam na rzecz poprawy warunków życia dla osób z tej najsłabszej grupy społecznej. Brałam udział w dwóch sejmowych protestach (w 2014 i 2018 roku), które przyniosły pozytywne zmiany dla osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców. Od maja tego roku pracuję w Biurze Poselskim Joanny Scheuring-Wielgus jako społeczna asystentka Posłanki ds. osób z niepełnosprawnościami.

Artykuł sponsorowany. Materiał sfinansowany przez KKW Platforma Nowoczesna Koalicja Obywatelska