Brutalne morderstwo na Wrzosach

Do makabrycznego odkrycia doszło w lesie na Wrzosach w piątek, 12 sierpnia (fot. Łukasz Piecyk)

Na toruńskich Wrzosach znaleziono ciało z poderżniętym gardłem. Wszystko wskazuje na brutalne morderstwo. Śledczy badający sprawę sprawdzają, czy zdarzenie ma związek z niedawnym zatrzymaniem gwałciciela z Bydgoskiego Przedmieścia.

Jak donoszą „Nowości”, ofiara miała okaleczone narządy płciowe. Niewykluczone, że została zgwałcona. Informacji tych nie potwierdzają organy ścigania, ani prokuratura.

– Mamy do czynienia ze zgonem i nie jest to zgon naturalny, a śmierć nastąpiła w wyniku wykrwawienia i wstrząsu krwotocznego – informuje „Nowości” Judyta Głowacka, szefowa Prokuratury Rejonowej Centrum-Zachód w Toruniu.

Do makabrycznego odkrycia doszło w lesie na Wrzosach w piątek, 12 sierpnia. Tego samego dnia, w lasku na Bydgoskim Przedmieściu, doszło do gwałtu na nastoletnim chłopcu. Mężczyzna dopuścił się tzw. „innej czynności seksualnej”. Dwa dni później, ten sam sprawca – 55-latek – napadł i zgwałcił pijanego mężczyznę.
Jak informuje Judyta Głowacka, obie sprawy – morderstwo i gwałty są badane pod względem ich powiązania.