Brutalne napady i rabunki – torunianin Mariusz T. skazany

Od roku 2006 grupa Mariusza T. dokonała ponad 20 brutalnych rozbojów (fot. archiwum)

Ponad 20 brutalnych napadów w kraju i zagranicą mają na swoim koncie liderzy bandy torunianina Mariusza T., ps. „Ninja”. Sąd skazał ich na 2,5 roku pozbawienia wolności za skok na jubilera znajdujący się nieopodal Zagrzebia w Chorwacji.

Łupem bandytów padła złota biżuteria warta ok. 100 tys. kun, czyli ok. 50 tys. złotych. Grupa, której dowodził torunianin w salonie w miejscowości Sveti Ivan Zelina niedaleko Zagrzebia dotkliwie poturbowali dwoje pracowników – kobietę, której główą tłukli o lasę oraz mężczyznę, który po silnym uderzeniu w głowę stracił przytomność.

Od roku 2006 grupa Mariusza T. dokonała ponad 20 brutalnych rozbojów. Najczęściej napadali na konwoje zwożące gotówkę do banków, stacje paliw oraz jubilerów. W ten sposób przejęli ponad pół miliona złotych.

Agresja i brutalność były ich znakiem rozpoznawczym. Jej członkowie zastraszali, bili łomem , metalową rurą, kijem bejsbolowym albo obuchem siekiery swoje ofiary. Używali też pistoletów i noży.

Wraz z Mariuszem T., wyrok w toruńskim sądzie usłyszał 37-letni Rafał K., ps. „Ben” z Golubia-Dobrzynia. Trzecim sprawcą był 46-letni Chorwat Zdenko M., notowany w naszym kraju m.in. za napad na zakład złotniczy przy ul. Prostej w Toruniu i posiadanie broni.

Chorwat, podczas skoku na jubilera, był kierowcą. Chorwacki sąd skazał go za to na rok i cztery miesiące więzienia.

Policja długo nie mogła tego wykazać, mimo że deptała szajce po piętach. Już 11 lat temu zatrzymała na Starówce – po pościgu ze strzałami ostrzegawczymi – obu wspomnianych Polaków i Chorwata, ale poza nielegalną bronią nic więcej na nich nie znalazła. Rozpracować grupy nie udało się także w 2007 r., gdy Mariusz T. wpadł po napadzie z siekierą na konwojenta w Chełmnie. Został za to skazany na 5 lat więzienia, ale tylko za ten pojedynczy skok.

Przełom w sprawie przyniósł wypadek drogowy, który w czerwcu 2006 r. na pl. Daszyńskiego w Toruniu spowodował jeden ze wspólników „Ninji”. Zginęły w nim dwie osoby. Sprawca trafił do więzienia na 9 lat, gdzie zaczął współpracę z policją. Dzięki temu niespełna dwa lata temu sąd mógł skazać Mariusza T. na 15, zaś jego współpracownika „Bena” na 13 lat pozbawienia wolności.