Desperat na toruńskim moście

To już nie pierwsze tego typu zdarzenie na moście im. Józefa Piłsudskiego w Toruniu (fot. Adam Zakrzewski)

Toruńscy policjanci zapobiegli kolejnej tragedii. W niedzielny wieczór, jeden z mieszkańców miasta poinformował mundurowych o mężczyźnie chodzącym po zewnętrznej stronie barierek mostu im. Józefa Piłsudskiego.

O całym zdarzeniu policjanci dowiedzieli się od przypadkowego świadka około godziny 20.30. Patrol policji od razu udał się na miejsce.

– Po dojechaniu na most drogowy funkcjonariusze od razu zauważyli mężczyznę, który znajdował się za barierkami konstrukcji – relacjonuje sierż. szt. Wojciech Chrostowski z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. – Jedną ręką trzymał się barierek i stał na gzymsie. Mundurowi od razu nawiązali z mężczyzną kontakt, namawiając go do zejścia. W między czasie na miejsce przybyły kolejne patrole policji, pogotowie ratunkowe i straż pożarna.

Podczas rozmowy z mundurowymi desperat powiedział, że pokłócił się ze swoją dziewczyną i chce sobie w spokoju pomyśleć. Funkcjonariusze cały czas przekonywali go, żeby przeszedł na właściwą stronę barierki.

– Mężczyzna upierał się, że w miejscu w którym stoi jest mu wygodnie i dobrowolnie nie wejdzie na pomost chodnika – dodaje przedstawiciel KMP. – Policjanci wykorzystując chwilę nieuwagi mężczyzny dobiegli do niego i siłą przeciągnęli go na bezpieczną stronę barierki, a następnie obezwładnili.

Badanie trzeźwości wskazało, że 24-latek miał ponad promil alkoholu w organizmie. Na szczęście nie stało się mu nic poważnego. Trafił do izby wytrzeźwień.