Fałszerze pieniędzmi wpadli przy próbie wprowadzenia banknotów w obieg

Fałszerze działali na terenie całej Polski. Wpadli, próbując zapłacić fałszywkami w Toruniu (fot. policja)

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu zatrzymali grupę, która fałszowała pieniądze. Policjanci ustalili, że działali oni  w naszym mieście oraz terenie całego kraju. Przestępcom grozi od kilku, nawet do 25 lat pozbawienia wolności.

– Toruński sąd, na wniosek prokuratora Rejonowego Toruń Wschód, aresztował dwie z czterech osób podejrzanych o fałszowanie i puszczanie w obieg fałszywych pieniędzy – informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik toruńskiej policji. – Wszystko zaczęło się w 26 czerwca, na jednej ze stacji paliw na Podgórzu. Mieszkanka gminy Lubicz próbowała zapłacić banknotem, który wzbudził podejrzenia personelu. Kasjerka powiadomiła o swoich podejrzeniach ochronę. Ta wezwała policję.

Funkcjonariusze na terenie stacji zabezpieczyli odnalezione w koszu na śmieci 92 sztuki banknotów o nominale 10 złotych, który posiadał ten sam numer serii. Policjanci przeszukali rzeczy kobiety. W jej torebce odnaleźli dodatkowych 30 banknotów o nieprawdziwych numerach i 81 sztuk o nominale 100 złotych. Prokurator ogłosił kobiecie zarzut wprowadzenia do obiegu fałszywych pieniędzy za co grozi 10 lat więzienia.

– Ustalenia kryminalnych doprowadziły ich do pewnej rodziny w powiecie łódzkim – dodaje policjantka. – Tam funkcjonariusze podczas przeszukania odnaleźli m.in skaner i drukarkę , na których banknoty były drukowane oraz urządzenie do cięcia papieru. Dodatkowo podczas sprawdzeń stróże prawa odnaleźli kolejne banknoty okazało się, że mieli w tych pomieszczeniach banknoty o nominałach 10 i 100 zł.

W miniony piątek policjanci do tej sprawy zatrzymali kolejne trzy osoby . To 49-latek , jego 21 -letnia córka i jej 21- letni chłopak . Wszyscy zamieszkują w jednej z miejscowości powiatu łowickiego.

W sobotę zostali doprowadzeni do prokuratury Rejonowej Toruń Wschód. Policjanci najstarszemu z nich udowodnili podrabianie pieniędzy o nominałach 10,20,50 i 100 zł oraz puszczanie ich w obieg.

– Policyjni śledczy podobny czyn udowodnili 21-latkowi – relacjonuje podinsp. Dąbrowska. – Jego partnerce ogłoszono zarzut przechowywania banknotów, w celu wprowadzenia do obiegu. Obaj mężczyźni, podobnie jak zatrzymana na stacji paliw 40-latka, zostali aresztowani na najbliższe 3 miesiące. Najmłodszą kobietę będzie obowiązywał policyjny dozór.

Teraz 49-letniemu mężczyźnie może grozi nawet do 25 lat więzienia, zaś wszystkim pozostałym nawet do 10 lat pozbawienia wolności.