Ile wydamy na tegoroczne święta?

Wydajemy więcej, niż nas na to stać. Czy święta tego od nas wymagają? (fot. Łukasz Piecyk)

Na tegoroczne święta wydamy średnio o 2 proc. więcej niż przed rokiem – informują ekonomiści. Choć jest to niewielki wzrost, wiąże się nie tylko z podwyżką cen żywności, ale także ze zwiększeniem naszej zamożności. Ile więc w tym roku Boże Narodzenie będzie nas kosztować?

Według informacji zebranych przez firmę Deloitte średnio będzie to 822 zł. Co dziewiąty Polak na święta zamierza przeznaczyć ponad 1000 zł, a co czwarty twierdzi, że zmieści się w kwocie do 400 zł. Badanie międzynarodowe pokazuje, że Polacy wydadzą najmniej spośród innych krajów Europy, które deklarowały swoje bożonarodzeniowe finanse w ankiecie: Hiszpanii, Portugalii, Grecji czy Niemiec, gdzie średnia wyniosła 368 euro.

Na co więc przeznaczymy te pieniądze? W dużej mierze na prezenty, artykuły spożywcze oraz tradycyjne drzewko.

– W tym roku nadleśnictwa w województwie kujawsko-pomorskim przeznaczyły do sprzedaży prawie 13,5 tys. choinek – tłumaczy rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu Mateusz Stopiński. – Cenniki detaliczne są ustalane indywidualnie przez nadleśnictwa, dlatego ceny mogą się różnić. Za 1,5-metrowy cięty świerk zapłacimy od kilkunastu do ok. 30 zł. Za 2,5-metrową sztukę sięgającą sufitu zapłacimy od 20 do 40 zł.

W sklepach ceny żywych drzewek wahają się od ponad 20 zł za niewielki świerk kłujący do nawet prawie 200 zł za jodłę kaukaską.

Bez choinki świąt sobie nie wyobrażamy. Podobnie jak wielu z nas bez świątecznego karpia. W promocji w największych dyskontach żywą rybę kupimy już od 11,99 zł/kg. Płat zaś nabędziemy od 2,49zł/100g. Numerem drugim wśród bożonarodzeniowych ryb jest śledź. Poza tym ryby morskie – dorsz atlantycki, morszczuk, miruna czy łosoś.

– Karp jest rybą, która nie uległa ogólnoświatowej tradycji – jest hodowana, a nie produkowana – tłumaczy Zbigniew Szczepański z Towarzystwa Promocji Ryb „Pan Karp”. – Zimna wiosna, podczas której rozpoczyna się żerowanie karpia, oraz chłodna jesień wpłynęły na jego masę. A w tym roku mamy jej o 10 proc. mniej. Dla hodowców są to spore straty.

Największe dyskonty, aby pobudzić rynek, karpie sprzedawały już w połowie listopada, oferując go w cenie 9,99 zł/kg.

– Kupujemy, ponieważ sugerujemy się promocją – dodaje Zbigniew Szczepański. – Czy naprawdę właśnie wtedy tej ryby potrzebujemy?

Okres przedświąteczny to także doskonały czas dla galerii handlowych, których sklepy odnotowują nawet kilkukrotny wzrost dochodów.

Jak deklarują Polacy, na podarunki przeznaczą 51 proc. zarezerwowanej kwoty. W tym roku do łask powracają książki. Ponadto wyczekiwane będą: perfumy, biżuteria, kosmetyki i słodycze.

Zakupy te w większości wykonamy za pośrednictwem sklepów internetowych, które w grudniu oferują nawet 75-procentowe zniżki. Do sklepów stacjonarnych znaczny odsetek Polaków zajrzy, gdy kompletowanie prezentów zostawi sobie na ostatnią chwilę.

A co z porządkami? Jeżeli nie wystarczy nam czasu na sprzątanie, zaufać można wyspecjalizowanym firmom, które już szykują się do wzmożonej pracy. Za umycie okna zapłacimy średnio 20 zł, kompleksowe sprzątanie mieszkania to suma średnio 85 zł (powierzchnia do 50 mkw.), a gdy jest to mieszkanie mające do 130 mkw. – 100 zł.

Według statystyk i badań przed świętami wydajemy więcej, niż nas na to stać. W grudniu aż o 27 proc. wzrosło zainteresowanie pożyczkami. W bożonarodzeniowym szale warto więc pamiętać o rozsądnych wydatkach, a finansami nie przysłonić sobie magii nadchodzących świąt.