Intymna przeszłość w Teatrze Muzycznym

Wiera Gran, której postać kreuje Aleksandra Lis, zaprasza w podróż do swojego niezwykłego życia (fot. Teatr Muzyczny Toruń)

Ciemna piwnica, kilka rzędów krzeseł, czerwony dywan i… ona. Wiera Gran. Teatr Muzyczny w Toruniu po raz kolejny zaprosił widzów na wspaniałą podróż w przeszłość, której przewodniczką była Aleksandra Lis, aktorka wcielająca się w postać polskiej piosenkarki i artystki kabaretowej pochodzenia żydowskiego. Reżyserem monodramu jest Agnieszka Płoszajska.

Spektakl „Jutro będzie za późno” to przeplatana humorem i muzyką patetyczna opowieść inspirowana życiem Dwojry Grynberg, czyli polskiej artystki Wiery Gran. W monodramie dzieli się z widzem swoimi wspomnieniami – pracą artystyczną w kawiarni Sztuka w Getcie, a także walką z oskarżeniem o kolaborację z Niemcami. Próba dowiedzenia prawdy przyprawiła ją o szaleństwo i obsesję.

Tekst, często oparty na nagranych wspomnieniach samej Wiery, to znakomite, czasem dowcipne, czasem złośliwe i ironiczne refleksje nad życiem, światem, wartościami, którym jesteśmy wierni. A wszystko przeplatane niezapomnianymi przebojami artystki.

Piwnica Teatru Muzycznego w Toruniu pozwoliła twórcom zaprosić widzów jednocześnie do domu wspaniałej artystki, jak i na jej koncert. Znajdujące się po przeciwnej stronie dwa światy łączył symboliczny, czerwony dywan, który stał się miejscem podróży przez życie.

Tragiczne losy pieśniarki wciąż zachwycają wielu polskich artystów, którzy na podstawie życia Wiery Gran tworzą intymne, teatralne dzieła. O czym warto napisać, mówiąc o „Jutro będzie za późno”? Na pewno o odwadze zaproszenia widzów do uczestniczenia w spektaklu – Aleksandra Lis, jako Wiera Gran, porywa do tańca, nawiązuje rozmowy, przytula i… częstuje przedwojennymi kukułkami.

Pozwólcie zaprosić się do piwnicy Pałacu Dąmbskich. Najbliższy monodram wystawiony zostanie 27 lipca o godzinie 19.00.