Jacek Janiszewski: Polska jest skazana na sukces

Jacek Janiszewski jest byłym ministrem rolnictwa (fot. Łukasz Piecyk)

To już XXIII edycja Welconomy Forum in Toruń. O wyzwaniach czekających Polskę w najbliższych latach, znaczeniu integracji i innowacyjności z dr. Jackiem Janiszewskim, pomysłodawcą wydarzenia, rozmawia Joanna Koszczka.

Jak udaje się Panu pozyskać tylu przedstawicieli biznesu i polityki, zarówno z Polski, jak i z zagranicy?
Myślę, że jest to dorobek całej mojej pracy i życia. Od samego początku sprawy międzynarodowe szalenie mnie interesowały. Niezależnie od tego, co robiłem. Byłem przekonany, że dwa wydarzenia w Polsce będą miały miejsce. Będziemy się demokratyzować i otwierać na świat. Pamiętam też, jak rozpoczynałem organizowanie Forum (dwadzieścia trzy lata temu), to powątpiewano w możliwość wejścia naszego kraju w struktury Unii Europejskiej. Wtedy nie wierzono, że tak szybko zostaniemy jej członkami.
Duże znaczenie w tej kwestii ma też moja aktywność w całym okresie życia, polityczna czy też urzędnicza. W zasadzie przeszedłem wszystkie szczeble rozwoju zawodowego, poznałem wielu interesujących, mądrych i kompetentnych ludzi. A poza tym, jeśli ma się sprecyzowane poglądy przez całe życie i jasny kręgosłup moralny, to ludzie to dostrzegają z czasem i szanują. Myślę, że to również z tego powodu przyjeżdżają chętnie na nasze zaproszenie do Torunia na Forum Gospodarcze.

Dlaczego tak istotne są rozmowy między politykami a przedstawicielami ze świata biznesu?
Można to wytłumaczyć chociażby na przykładzie kina. Wszyscy myśleli, że jak pojawiły się najpierw kasety, potem płyty DVD, to nikt już nie będzie chodzić na filmy do kina. A jednak nadal lubimy to robić, chociaż to zupełnie inne kino niż kiedyś, dużo lepiej przygotowane. Tak samo jest z biznesem. Istotne są w nim interakcje międzyludzkie, spotkania, bezpośrednie rozmowy. Ludzie chcą się spotykać, a nie tylko dyskutować za pośrednictwem Internetu. Chociaż to też jest potrzebne. Nasze doroczne spotkania nie mają tylko wymiaru bardzo oficjalnego, uczestnicy mogą liczyć również na tzw. rozmowy na luzie.

Czy do tej pory nasz region skorzystał na Welconomy Forum in Toruń?
Nasza konferencja przyciąga na dwa dni w roku około dwóch tysięcy osób z kraju i z zagranicy. Naszym celem jest uświadomienie naszym gościom , że Toruń to nie tylko miasto zabytków i stolica szeroko pojmowanej kultury, ale doskonałe miejsce do inwestowania.
Osiem lat temu, kiedy po raz pierwszy zmierzyliśmy się z organizacją Forum w Toruniu, mieliśmy ogromny problem z zapleczem hotelowym. W zasadzie tylko jeden hotel mógł wówczas sprostać naszym potrzebom. Dziś mamy już bardzo dużą ofertę. Tak naprawdę na naszych oczach powstały przepiękne hotele, oferujące przyjeżdżającym tu turystom, biznesmenom doskonałe warunki. Nieskromnie muszę przyznać, że w dużej mierze jest to również zasługa naszego Forum.

Jakie wyzwania gospodarcze czekają Polskę w najbliższych latach?
Moim zdaniem Polska jest skazana na sukces. Mamy młodych i naprawdę świetnych menedżerów. Przed dziesięcioma laty ci dobrze wykształceni ludzie zaczynali od niskich poziomów hierarchii różnego rodzaju korporacji, a dzisiaj to już naprawdę dobrzy menedżerowie. Niektórzy posiadają olbrzymie kompetencje, prowadzą firmy, które mają zakres ogólnoświatowy. Polacy są po prostu mądrzy i szalenie pracowici. To wszystko coraz częściej dostrzegają duże zagraniczne koncerny. Dlatego ich rady nadzorcze podejmują decyzję o tym, aby firmę poprowadził Polak. O tym trzeba mówić głośno. My, Polacy, mamy za mało pewności siebie, zbyt rzadko się chwalimy. Podczas Forum staramy się przełamywać pewne stereotypy tak, aby zacząć wskazywać fakty, które są ewidentnie zasługą Polski i Polaków.

Czego możemy spodziewać się na tegorocznej edycji Forum, jakie rzeczy będą najbardziej istotne?
Forum będzie trwało dwa dni. Pierwszego dnia będzie miało miejsce wystąpienie Jerzego Buzka, dotyczące innowacyjności w gospodarce. Drugi dzień odbędzie się pod egidą UMK. Profesor dr hab. Andrzej Tretyn poprowadzi sesję, w której wezmą udział wybitni naukowcy, przedsiębiorcy, którzy wykorzystali zastosowanie naukowe u siebie w biznesie. W ten sposób trwale zaznaczyli swoją obecność na arenie międzynarodowej.
W programie mamy wykłady dotyczące obronności, rolnictwa, handlu międzynarodowego, polityki międzynarodowej, bankowości i finansów. Dbamy też o to, aby nie zabrakło części humanistycznej, mówić będziemy o roli mężczyzny we współczesnym świecie. Uważam, że to bardzo ciekawe zagadnienie i za mało poruszane. Coraz częściej pojawiają się problemy alkoholowe, depresyjne i nie bardzo potrafimy sobie z tym wszystkim radzić. Zmienia się rzeczywistość, partnerski układ małżeństwa. Moim zdaniem jest to istotna kwestia, ponieważ ma bezpośrednie przełożenie na biznes.

Jak udaje się Panu co roku integrować polityków z różnych środowisk politycznych?
To jest nasze przesłanie od samego początku. Uważałem, że jest duża potrzeba takiego spotkania, w którym politycy przedstawiają swoje odmienne zdania w celu realizacji tego samego celu. Każdy polityk przecież chce, żeby jego ojczyzna była bogata, a ludzie byli szczęśliwi. Nie znam polityków, którzy by tego nie chcieli. To tak samo jak w rodzinie. Każdy rodzic chce szczęścia swojego dziecka. Często jednak, zarówno rodzice, jak i politycy, mają różne pomysły na drogę dochodzenia do tego celu. Stworzenie platformy dla ścierania się skrajnych poglądów jest bardzo budujące, ponieważ służy wypracowywaniu konsensusu.

Toruń jest dobrym miejscem na takie wydarzenia?
Tak. Toruń jest pod każdym względem idealnym miejscem do kontynuacji naszego projektu, m.in. z punktu widzenia infrastrukturalnego. Można przyjechać tu pociągiem, zresztą coraz lepszym, oraz szybką autostradą. Mam nadzieję, że dzięki naszej pracy także niedługo, może za piętnaście czy dwadzieścia lat, będzie możliwe również przepłynąć tu z Hamburga barką albo statkiem. To jest jednym z naszych przesłań – odbudowa dróg wodnych Europy Środkowo-Wschodniej.