Jak przetrwać upały w mieście i nad wodą? Policja przestrzega, PIP kontroluje

W lipcu na Starym Mieście stanęły zraszacze. Przy nich najczęściej szukamy ochłody. (fot. Łukasz Piecyk)

Półki, na których jeszcze niedawno stały wentylatory i klimatyzatory, świecą pustkami. – Jest to towar deficytowy – deklarują przedstawiciele sklepów, mówiąc o możliwości zakupu tylko na zamówienie. Czy skutki tych upałów odczuwa branża turystyczna? Jak w trakcie wysokich temperatur wyglądają postępy prac na drogach i czy mogą one wpłynąć na bezpieczeństwo kierowców?

Kurtyny wodne, kremy z filtrem, czapki, zimne napoje lub przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach to jedne z najczęstszych sposobów, by przetrwać upały w mieście. Gdy jedni się chowają w murach domów, inni planują zwiedzanie. Czy turyści w ostatnich tygodniach chętnie gościli w Toruniu?

– Porównując okresy zwiedzania z rokiem ubiegłym, turystów jest więcej – mówi Halina Mazurkiewicz, prezes Koła Przewodników PTTK w Toruniu. – Wydaje się więc, że turystyka na upałach nie ucierpiała. Grup jest dużo, a zainteresowanie naszym miastem spore. Przewodnicy zwracają uwagę na warunki panujące na zewnątrz i starają się prowadzić tak turystów, by jak najwięcej przebywali oni w cieniu. Na toruńskiej starówce w dużej mierze znajdują się obiekty sakralne, zachęcamy więc do ich zwiedzania. A tam jest naprawdę chłodno.

Najczęściej uczestnikami wycieczek są osoby starsze. To właśnie im upał najbardziej doskwiera. Na wysokie temperatury szczególnie wrażliwe są także osoby chorujące m.in. na nadciśnienie, chorobę wieńcową i układu krążenia.

Niezależnie od wieku w trakcie upałów należy pić dużo płynów, nawet do 4-5 litrów dziennie. W pracy obowiązek ich zapewniania ma szef. O tym przypomina Główny Inspektor Pracy.

– Zasada ta obowiązuje, gdy temperatura w pomieszczeniach pracy przekracza 28 stopni, a na otwartej przestrzeni 25 stopni – podkreśla Wiesław Łyszczek. – Napoje powinny być dostępne stale, w ilości zaspokajającej potrzeby zatrudnionych.

To właśnie sprawdza w okresie letnim Państwowa Inspekcja Pracy.

– Kontrole prowadzimy na bieżąco – mówi Marcin Spychała, p.o. nadinspektora pracy, kierownik toruńskiego oddziału Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy. – Z uwagi na warunki atmosferyczne siłą rzeczy interesujemy się dostępem pracownika do wody. Poza tym, że kontrole inicjujemy sami, zdarzy się także informacja o nieprawidłowościach od osoby z zewnątrz. Taką również skrupulatnie sprawdzamy.

Z uwagi na upały firmy i przedsiębiorstwa, a także część urzędów skróciły godziny pracy. Tłumaczone jest to niższą efektywnością pracownika w porach, w których temperatura jest najwyższa.

Nie każdy jednak może pozwolić sobie na takie rozwiązanie. Mimo że na zewnątrz temperatura niczym nie odbiega od tej z południa Europy, praca przy modernizacji Szosy Chełmińskiej i placu Chrapka trwa.

– Nie planowaliśmy żadnych zmian czasowych, jeżeli chodzi o pracę na przełomie lipca i sierpnia – mówi Tomasz Królak, kierownik przebudowy Szosy Chełmińskiej z ramienia firmy Skanska. – Upały z pewnością ją utrudniają, ponieważ wolniej stygnie masa mineralna asfaltowa. Nie ma to jednak wpływu na naszą wydajność, ponieważ dbamy o komfort pracowników, dostarczając im m.in. niezbędną ilość wody.

Krócej trwają za to prace na przebudowie placu Chrapka.

– W okresie najwyższych temperatur skróciliśmy czas naszych działań o 1,5 godz. – informuje Daniel Kurowski, kierownik budowy z ramienia firmy Skanska. – Chcieliśmy uniknąć problemów z koncentracją i większego przemęczenia wśród pracowników. Oczywiście ten czas nadrobimy, gdy tylko upały ustaną.

Gdy jedni pracują, inni w takich temperaturach wypoczywają i szukają ochłody. Najczęściej znajdują ją nad wodami jezior i mórz. Niestety, jak pokazują statystyki, w pierwszy, upalny weekend sierpnia utonęło aż 30 osób, w tym także w powiecie toruńskim.

– Jedną z głównych przyczyn tragedii nad wodą jest alkohol – podkreśla mł. asp. Wojciech Chrostowski z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. – Ryzyko niesie za sobą także długie wygrzewanie się na słońcu i późniejsze schłodzenie się w wodzie. Wtedy właśnie może dojść do szoku termicznego i zatrzymania akcji serca.

Obecna aura negatywnie wpływa także na koncentrację kierowców oraz samą jazdę. Podczas podróży na rozgrzanym asfalcie samochód może zachowywać się podobnie jak na lodzie.

Warto więc zachować szczególną uwagę, zarówno podczas wyjazdu na wakacje – na drodze i nad wodą, a także podczas zwykłego spaceru w mieście. Wysokie temperatury w granicach 25-30 stopni będą utrzymywały się jeszcze przez kilka kolejnych dni.