Kradł portfele z torebek i pieniądze z kasetek. Wpadł w Ostródzie

Fot. Łukasz Piecyk

Ostródzka policja zatrzymała 33-letniego mężczyznę, który kradł portfele z torebek. Jak się okazało, na swoim koncie miał podobne przestępstwa także w Toruniu i Bydgoszczy. Kryminalni z komisariatu na toruńskim Śródmieściu przedstawili mu 9 zarzutów za przestępstwa, których dopuścił się na terenie naszego województwa. Mężczyzna jest recydywistą, grozi mu więc surowsza kara. 

Mieszkaniec Torunia, wykorzystując nieuwagę pokrzywdzonych, kradł portfele z torebek. Następnie zabierał z nich pieniądze, a portmonetki wyrzucał do kosza na śmieci.

– Pierwsze zgłoszenie w tej sprawie trafiło do ostródzkich policjantów dwa tygodnie temu – tłumaczy mł. asp. Wojciech Chrostowski z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. – Kobieta poinformowała policjantów, że z biura, gdzie pracuje, został skradziony z jej torebki portfel wraz z pieniędzmi i dokumentami. Po kilku dniach do jednostki policji zaczęły zgłaszać się kolejni pokrzywdzeni, którzy w ten sposób utracili swoje mienie. Policjanci szybko ustalili, kto stoi za tymi przestępstwami.

Okazał się nim być 33-letni mieszkaniec Torunia, z bogatą przeszłością kryminalną. Na swoim koncie ma pięć przestępstw w Bydgoszczy, w tym kradzież kasetki z pieniędzmi w jednym z hoteli na terenie miasta.

– Za każdym razem działał podobnie – wchodził na zaplecza restauracji i lokali usługowych i kradł stamtąd pozostawione w szufladach kasowych bądź portfelach pracowników pieniądze – relacjonuje policjant. – Za przestępstwa popełnione w Toruniu mężczyzna usłyszał kolejne 4 zarzuty. Policjanci zebrali materiał dowodowy świadczący o tym, że w lipcu tego roku 33-latek ukradł dwa rowery. Jeden z nich z ul. Rusa, drugi z ul. Polnej. Obydwa jednoślady były przypięte zabezpieczeniami.

W sierpniu 33-latek wszedł na zaplecze jednej z restauracji na Bydgoskim Przedmieściu i ukradł stamtąd dokumenty należące do pracownicy. Kilka dni później wszedł na zaplecze jednej z firm przy ul. Batorego i ukradł metalową kasetkę z pieniędzmi. Kolejne kradzieże odbywały się według podobnego scenariusza.

Złodziej jest dobrze znany toruńskim policjantom.  W tym roku już dwukrotnie stawał przed obliczem organów ścigania. Podczas ostatniej rozmowy z toruńskimi policjantami przyznał, że postanowił wyjechać z naszego województwa, bo tutaj był za bardzo rozpoznawalny i nie mógł już swobodnie działać.

33-latek jest recydywistą, więc teraz za przestępstwa, których dokonał może mu grozić do 15 lat więzienia. Prosto z policyjnej celi trafi do zakładu penitencjarnego, gdzie czeka go odsiadka za poprzednie kradzieże.

Posted Under