Króliki wyrzucone na śmietnik

Tak wyglądały króliki, które zostały znalezione w kontenerze na śmieci (fot. Azyl dla Królików Toruń)

Przypadkowy przechodzień, w jednym z kontenerów na ul. Prądzyńskiego w Toruniu, znalazł trzy króliki rasy reks. Zwierzęta trafiły już do toruńskiego Azylu dla Królików, gdzie zostały przebadane przez lekarza weterynarii.

Cała sytuacja została opisana na stronie Azylu na portalu społecznościowym Facebook:

Trzy maleńkie reksiki. Skąd się wzięły? Z kontenera na śmieci. Znalazł je chłopak, który po prostu poszedł wynieść śmieci. Coś na dnie kontenera piszczało. Był niemal pusty, bo chwilę wcześniej przyjechała śmieciarka. Króliki nie były więc tam długo i całe szczęście, bo temperatury są ujemne. Kilka godzin, ktoś nieuważny wrzucający ciężkie śmieci i królików by po prostu nie było. 
Okazało się, że znalazca trójki jest kolegą naszej wolotariuszki i tak maleństwa szybko trafiły pod naszą opiekę.
Dodamy, że cała sytuacja miała miejsce na ulicy Prądzyńskiego w Toruniu – być może ktoś był jej świadkiem, albo może nam dostarczyć informacje na temat osoby, która w okolicy ma króliki i je rozmnaża.
Tylko jeden z maluchów waży ponad 300 gramów. Mają maksymalnie 4 tygodnie. Rudo-białe są w lepszej kondycji niż biało-czarny – ten (a raczej ta, bo wszystko wskazuje na to, że to dziewczynki) ma uszkodzoną rogówkę, wrastające rzęsy i być może także splay leg (na dniach się wyjaśni, z czym mamy do czynienia). Wszystkie są pokryte czymś paskudnym, śmierdzącym i klejącym, co Marta (asystentka doktora) określiła barwnie jako „sok ze śmieci”.
Tak małe króliki, zbyt szybko odstawione od matki, mają duże szanse na enterotoksemię oraz rozwinięcie się innych bakteryjnych chorób, na które nie zdążyły wytworzyć odporności.
Kim jesteś podły człowieku, który w trzaskającym mrozie, w połowie stycznia wyrzuciłeś te bezbronne istoty?

Za wszelką formę znęcania się nad zwierzętami grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności.