Lawendowy marzec

Karol Fiedorek jest opiekunem Ogrodu Botanicznego przy Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska UMK w Toruniu (fot. Łukasz Piecyk)

Pierwsze słoneczne dni marca. Nadchodzi najpiękniejsza pora roku: wiosna. Dla właścicieli ogródków działkowych to czas, aby zatroszczyć się o swój skrawek ziemi. O co zadbać przede wszystkim? Porad udziela ekspert, pracownik Katedry Geobotaniki i Planowania Krajobrazu, opiekun Ogrodu Botanicznego przy Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska UMK w Toruniu Karol Fiedorek.

Czy z punktu widzenia roślinności zima w tym roku dała nam się we znaki? 

To była bardzo korzystna zima. Mrozy zaczęły się już w październiku i rośliny od razu weszły w stan spoczynku. Nie było takich momentów, żeby nagle robiło się ciepło. Rośliny nie budziły się i nie rozhartowywały. Śpią do tej pory. Nie widać specjalnych szkód, jakie by ta zima zrobiła. Natomiast to, jak wejdą w okres wiosny i lata, zależeć będzie od majowych przymrozków. Pytanie: czy będą?

To zawsze jest ważne pytanie…

Najważniejsze. W maju w naszym klimacie masy powietrza tak się układają, że często zdarza się napływ arktycznego powietrza polarnego, powodującego przymrozki. Bywało już tak w latach ubiegłych, że wszystko ładnie przezimowało, wegetacja ruszyła, zakwitły drzewa owocowe, zbudziły się byliny, a tu nagle przyszedł przymrozek -12 stopni. Mnóstwo roślin pomarzło. Przymrozki wiosenne są największym niebezpieczeństwem dla roślin.

Zaczynamy sezon. Na początek standardowe przekopanie działki? 

Przekopujemy ziemię, jeśli nie zrobiliśmy tego jesienią. Szczególnie ma to sens przy ziemi gliniastej, ale i wtedy lepiej jest to zrobić jesienią. Mróz przyczynia się do lepszej struktury przekopanej gleby. Jest bardziej żyzna. Oczywiście odchwaszczamy, użyźniamy, mieszamy z kompostem. Obornik także lepiej jest dać jesienią. Jeśli teraz, wczesną wiosną, to bardzo niewiele. Również świeży obornik lepiej stosować jesienią. Wiosną stworzyłby zbyt agresywne środowisko dla roślin. Stanowczo odradzam.

I dalej: ścinamy stare pędy, sprzątamy zeszłoroczne liście… 

Możemy ściąć na przykład zeszłoroczne kwiatostany lawendy. One ciągle pachną. To zapach, którym możemy się cieszyć, zanim nadejdzie prawdziwa wiosna. Lawendę przycinamy na wysokości ok. 10 cm nad ziemią. Żeby ją odmłodzić. Oczywiście wiosna to nie tylko czas porządków. To również możliwość przemeblowań. Można w tym okresie przesadzać rośliny wieloletnie. Wyjmować z ziemi, zanim zaczną wybijać. Można dzielić kłącza, urządzać ogródek od początku – jeśli ktoś lubi zmiany.

Możemy już teraz dbać o rośliny?

Naturalnie. To ostatni dzwonek na przycinanie winogron, choć powinno się to zrobić do końca lutego. Marzec to czas troski o krzewy: cięć odmładzających, nisko przy ziemi, zanim rozwiną się pączki. Oczywiście odbędzie się to kosztem kwitnienia. Krzewy, które kwitną wiosną, już w tym roku nie zakwitną. Ale w przyszłym będziemy mieli krzew odmłodzony, zdrowszy. W ten sposób możemy zadbać na przykład o jaśminowce, forsycje, tawuły, ligustry, lilaki, porzeczki krwiste. Nie zapominajmy o różach (szlachetne przycinamy mocniej). Również z początkiem marca można poprzycinać uschłe pędy bylin, których część nadziemna zimą zamarła: dzielżan jesienny, rudbekię, słoneczniczek szorstki. Jeśli na okres zimowy zabezpieczyliśmy niektóre rośliny (hortensję ogrodową, budleję dawida) przez zmarznięciem włókniną czy chochołami ze słomy, to możemy spokojnie pozostawić te zabezpieczenia do połowy kwietnia.

A drzewa? 

Jeśli chodzi o drzewa, to możemy dokonać tzw. cięć prześwietlających. Są to cięcia pielęgnacyjne przerzedzające koronę z gałązek krzyżujących się. Chodzi o to, by dochodziło do nich więcej światła. Jabłonie i grusze możemy przycinać już teraz, natomiast wiśnie, czereśnie i śliwy wolą cięcia po owocowaniu, latem. Są bardziej podatne na nowotwory, jeśli przycinać je wiosną.

Kiedy siejemy? 

Najkorzystniejszy czas siania to początek kwietnia. Wtedy wysadzamy warzywa, zioła i kwiaty. Część warzyw można wysiać wcześniej w inspektach lub w domu na parapecie (sałatę, rzodkiewkę, dynię, paprykę, pomidory). Jeśli idzie o zioła, to warto postawić na cząber górski, szałwię lekarską, rutę zwyczajną, melisę, miętę o różnych smakach i zapachach (truskawkową, czekoladową, cytrynową), koper włoski, tymianek, estragon, rumianek, bazylię, kozłek lekarski. W pierwszej połowie kwietnia wysiewamy także kwiaty jednoroczne bezpośrednio do gruntu: aksamitki, lwią paszczę, jeżówkę purpurową, nasturcje, chryzantemy, słoneczniki. Rycynus – roślinę ozdobną, korzystniej jest posadzić najpierw w domu na parapecie, na przykład z pomidorami.

Jakie błędy najczęściej popełniamy, opiekując się naszymi ogródkami? 

Malujemy drzewka wapnem zbyt późno. To się robi w styczniu (maluje się nie po to, by zabezpieczyć je przed szkodnikami, jak się powszechnie sądzi, ale po to, by zapobiec pęknięciom kory z powodu mrozu). Przycinamy w marcu krzewy, które powinny wiosną kwitnąć (należy przycinać je po przekwitnieniu). Podlewamy zbyt często lub zbyt rzadko. I wiele innych.

Jak uniknąć takich błędów?

Nic nie zastąpi doświadczenia, wiedzy, intuicji. Trzeba znać wymagania konkretnych roślin. Ale też obserwować, śledzić prognozy pogody. Krótko mówiąc: trzeba mieć praktykę.