Marcin Czyżniewski: Proponuję dziś Państwu wyzwanie

(fot. Łukasz Piecyk)

Proponuję dziś Państwu wyzwanie. Szesnaście lat temu powołano w Toruniu rady okręgów. To tam decyduje się często o rozwoju naszej najbliższej okolicy, dyskutuje się o pomysłach, potrzebnych zmianach.

To czasem drobne rzeczy, ale dzięki nim przecież na naszych osiedlach żyje się wygodniej i bezpieczniej: kosze na śmieci, których brakuje na naszej ulicy, plac zabaw, który bardzo by się przydał czy sygnalizacja świetlna na przejściu, które codziennie pokonujemy. Jednak rady okręgów to także znakomite miejsce do budowy lokalnych społeczności, a bez ich istnienia nie ma szans na wprowadzenie naprawdę potrzebnych pomysłów. Same zalety, a jednak nigdy dotąd nie udało się w Toruniu powołać rad we wszystkich okręgach. To właśnie wyzwanie, które stawiam, może teraz się uda? Wysiłek nie jest wielki, trzeba poświęcić pół godziny i wziąć udział w zebraniu wyborczym, odbywającym się z reguły w pobliskiej szkole. Terminy i miejsca zebrań znajdą Państwo na stronie um.torun.pl oraz na plakatach rozwieszonych w całym mieście. Aby zebranie było ważne i rada powstała, musi spotkać się co najmniej 100 mieszkańców danego osiedla.

Rady okręgów mają szerokie kompetencje i tylko od ich członków zależy, jak zostaną one wykorzystane. Obserwuję pracę rad i jestem pod wrażeniem działających w nich osób. To ludzie z pomysłami, energią do ich realizacji i umiejętnościami przekonywania tych, od których coś w mieście zależy. Takich osób nie brakuje w Państwa okolicy i warto dać im szansę na działanie. A może ktoś z Państwa zdecyduje się wejść do nowej rady okręgu? Gorąco zachęcam do udziału w zebraniach wyborczych, naprawdę wiele w naszym mieście może od nich zależeć.

To jak, przyjmują Państwo wyzwanie?