Marcin Czyżniewski: Tego lata trzeba zachować szczególną czujność

Tego lata trzeba zachować szczególną czujność. Do tradycyjnych zagrożeń, jak kleszcze, susza, kąpiel po alkoholu, salmonella w lodach i oparzenia słoneczne dochodzi bowiem kolejne: wysyp obietnic przed jesiennymi wyborami samorządowymi.

Same w sobie nie są groźne, występują w przyrodzie od dawna, problemem jest jednak to, że nie zawsze nasz układ odpornościowy zadziała odpowiednio, nie zawsze też umiemy zachować proste zasady profilaktyki. Już widać, że w Toruniu rozsypie się worek obietnic związanych z biletami komunikacji miejskiej. Szykujmy się więc na obietnice darmowych przejazdów w niedziele, soboty, pełnie księżyca, upały, mrozy, dni z literą „r” w nazwie, dla hodowców kanarków, górników przodowych i brunetów, a i obietnica darmowych przejazdów zawsze i dla wszystkich też się na pewno pojawi.

Tak się złożyło, że pierwsze obietnice pojawiły się wraz z prasowymi dyskusjami o funkcjonowaniu MZK. Nie da się wprowadzać kolejnych ulg i zwolnień i liczyć jednocześnie, że będziemy jeździć nowoczesnymi pojazdami, kursującymi co pięć minut i prowadzonymi przez świetnie opłacanych kierowców. Z czegoś trzeba sfinansować nowoczesny tabor, kolejne linie i zapewnić wyszkolonych ludzi, którzy chcieliby przyjść do pracy, a pamiętajmy, że ceny biletów w Toruniu nie były podnoszone od pięciu lat. O opłatach za przejazdy warto rozmawiać, także w trakcie kampanii. Zachowajmy jednak przedwyborczą czujność, żeby ktoś nie zaoferował nam komunikacji, z której nie będziemy chcieli korzystać nawet za dopłatą.