Masz dla nas temat?
Coś Cię denerwuje?
napisz: redakcja@tylkotorun.pl
zadzwoń: 733 842 795
Masz dla nas temat? Coś Cię denerwuje? napisz: redakcja@tylkotorun.pl zadzwoń: 733 842 795
Miejska dżungla
Michał Ciechowski 18 września, 2016, 12:33 Reportaż
Zgłoszeń jest wiele: gołąb, nietoperz, lis, wąż boa, a nawet kangur. Eko-patrol ma pełne ręce roboty. (fot. nadesłane)

Ciekawskie spojrzenia mieszkańców odprowadzały go wzrokiem. On zaś, powoli, krok za krokiem, noga za nogą, przemierzał ulice i trawniki Chełmińskiego Przedmieścia. Uciekał od spojrzeń ciekawskich gapiów i ucieszonych dzieci. Ulica Legionów w piątek po południu to nie jest dobre miejsce dla… żółwia.

Dziewięćdziesiąt interwencji w lipcu, do połowy sierpnia czterdzieści – tak wyglądają statystyki toruńskiego Eko-patrolu. W istniejącym od 2012 roku oddziale Straży Miejskiej pracuje obecnie czterech strażników, wspomaganych dodatkowo przez strażnika miejskiego i naczelnika Wydziału Dzielnicowych.

– Większość interwencji dotyczy zwierząt żyjących dziko – informuje Jarosław Paralusz, rzecznik Straży Miejskiej w Toruniu. – Najczęściej jesteśmy wzywani do ptaków i ssaków, które z jakichś powodów nie są w stanie samodzielnie poradzić sobie w mieście. W ostatnim czasie pomagaliśmy gołębiom, kaczkom, sójce czy drozdowi. Nie brakuje także interwencji w sprawach chociażby kun, które na toruńskiej starówce są częstymi gośćmi.

Zdarza się również, że pracy strażnikom przysparzają sami właściciele zwierząt, którzy darują im drugie życie na wolności. W ten sposób na ruchliwe ulice i skwery Torunia trafiają chomiki, szczury, a nawet żółwie.

Jak mówił José Ortega y Gasset, zdziwienie to początek zrozumienia. Jak jednak zareagować, kiedy w słuchawce słychać prośbę o interwencję w sprawie kangura biegającego wokół jednego z toruńskich centrów handlowych? Strażnicy z Eko-patrolu z takim przypadkiem spotkali się po raz pierwszy.

– Potraktowaliśmy to zgłoszenie poważnie – zaznaczają. – Wzywano nas do węży, to czemu nie do kangura?

Zwierzę udało się złapać dopiero nad ranem. W akcji, oprócz strażaków Eko-patrolu, uczestniczyli również członkowie Animal Patrol z Kobylarni.

– Miasto chętnie odwiedzają nietypowe zwierzęta – zaznaczają przedstawiciele Eko-patrolu. – Podejmując interwencję, musimy zwracać uwagę nie tylko na bezpieczeństwo samych zwierząt, ale także okolicznych mieszkańców. W centrum Torunia spotkać można na przykład łosia, którego zachowanie nie zawsze można przewidzieć.

Jak zaznaczają strażnicy, szczególnie trudne podczas akcji jest zastosowanie środka usypiającego. To specjalna procedura, związana z obecnością na miejscu lekarza weterynarii, który dysponuje odpowiednim do tego sprzętem. Do czasu jego przybycia ruchliwe zwierzę trzeba eskortować.

Choć Eko-patrol często kojarzony jest z dzikimi zwierzętami, podejmuje także działania proekologiczne i edukacyjne, a jego głównym zadaniem jest egzekwowanie przepisów związanych z odpadami, ochroną środowiska i zwierząt.

– Kontrolujemy dzikie wysypiska śmieci, spalanie odpadów, a nawet mamy do czynienia z wrakami samochodów – wylicza Jarosław Paralusz. – Działamy dla otoczenia, zwierząt oraz ludzi, prowadząc działania edukacyjne i prewencyjno-profilaktyczne. Oddajemy się środowisku.


Komentarze

komentarzy

| E-wydanie
| Facebook
| Czytaj także