Mieszkanie dla studenta – sprawdzamy toruński rynek nieruchomości

Wspólnie sprawdzamy, jak w Toruniu wygląda studencki rynek mieszkań i stancji

Mieszkanie, pokój lub w nim miejsce albo akademik – na toruńskim rynku nieruchomości pod koniec czerwca znów rozpoczną się zawirowania. Jedni będą się wyprowadzać, by innym ustąpić miejsca. Czego i w jaki sposób szukać, aby od października mieć przytulny i komfortowy kąt? Jak ustrzec się kruczków prawnych i innych zagrożeń? Sprawdźmy!

Odrywane karteczki od ogłoszeń wieszanych na słupach i tablicach korkowych uniwersyteckich wydziałów, choć wciąż popularne, ustępują miejsca anonsom w internecie. Dziś największe poszukiwania prowadzi się na portalach ogłoszeniowych, forach czy w grupach dyskusyjnych na portalach społecznościowych. W nich także natknąć się możemy na osoby przestrzegające przed wynajmem w licznych wpisach o nieuczciwych ofertach.

Najpopularniejszą grupą społecznościową na Facebooku jest „Toruń – mieszkania, pokoje, domy, stancje”. Tam, oprócz szczegółowych informacji i zdjęć, możemy oprzeć się na komentarzach i bardzo szybkim kontakcie z oferującym.

– Rotacja ogłoszeń jest naprawdę duża – mówi Adam Murawski, student III roku. – Na portalach takich jak olx, gratka, a nawet Facebook dziennie dodawane są setki ogłoszeń. A czerwiec jest najgorętszym okresem.

Zanim jednak rozpoczniemy poszukiwania stancji, zorientujmy się, czy może przysługiwać nam miejsce w akademiku. Ich przyznanie odbywa się na pisemny wniosek studenta. Komisja, która weryfikuje dokumenty, pod uwagę bierze sytuację materialną oraz odległość od miejsca zamieszkania osoby podejmującej na uniwersytecie naukę.

Za pokój jednoosobowy w toruńskim akademiku miesięcznie musimy zapłacić od 350 do 380 zł. Za miejsce w dwuosobowym zaś od 275 do 300 zł. W pokojach trzyosobowych ceny rozpoczynają się od 240 zł.

Swoje oferty do studentów skierowały także akademiki prywatne. W segmencie 3-pokojowym cena bez opłat dla jednej osoby wynosi niecałe 700 zł.

Na podobne koszta powinniśmy przygotować się, kiedy zamierzamy poszukać pokoju w prywatnych mieszkaniach. A ceny uzależnione są nie tylko od rodzaju lokum, lecz przede wszystkim od lokalizacji i standardu obiektu, a także ewentualnej gaży agencji nieruchomości.
Najpopularniejszą lokalizacją jest okolica kampusu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zaraz po niej starówka oraz osiedle Mokre. Najtańsze stancje i mieszkania znajdziemy zaś na Wrzosach, Skarpie czy lewobrzeżu miasta.

Ceny pokoi jednoosobowych w okolicach ulicy Gagarina, na obrzeżach starówki i na osiedlu Mokre rozpoczynają się od 500 zł, potrafią jednak dochodzić nawet do 1 tys. zł. Mniejsze koszta poniesiemy, kiedy zdecydujemy się z kimś pokój dzielić.

Przy wyborze mieszkań warto zwrócić uwagę, kto je oferuje. Jeżeli pośrednikiem przy wynajmie lokali są agencje, cała kwota powiększona jest o kilkaset złotych jej gaży. Nie ulega jednak wątpliwości, że mieszkania polecane przez firmę są sprawdzone pod każdym względem.

Ceny kawalerek w najpopularniejszych lokalizacjach Torunia, wraz z wszelkimi opłatami, rozpoczynają się średnio od 1 tys. 300 zł. Kwatera dwupokojowa to koszt ok. 1,5 tys. zł. Wynajem jednego mieszkania w kilka osób jest więc najlepszym finansowo rozwiązaniem.
Zanim jednak rozpoczniemy piesze pielgrzymki po mieszkaniach z wybranych ofert, warto pamiętać o kilku podstawowych sprawach, które pozwolą nam uniknąć złej decyzji.

– Pierwsza rzecz, którą powinniśmy zweryfikować w obiekcie, to panująca wilgoć – podkreśla Marek Joachimiak, właściciel firmy budowlanej. – Niepokój powinna wzbudzić w nas odchodząca tapeta czy szarawy nalot na ścianie. Warto spoglądać szczególnie w narożniki, czasami nawet za meble. Powodem do niepokoju mogą być również czarne ślady znajdujące się na sylikonie uszczelniającym prysznicowy brodzik lub wannę.
Poszukując pokoi lub mieszkań w okresie wakacyjnym, nie zwracamy uwagi na okna. A to właśnie ich szczelność zapewni nam w zimowych miesiącach ciepło, a przede wszystkim oszczędność finansową przy ogrzewaniu.

Wynajmowanie pokoju lub mieszkania wiązać się może także z zagrożeniami ze strony formalnej. Szczególną uwagę zwracajmy na podpisywane dokumenty.

– Najważniejsza kwestia to wypowiedzenie umowy najmu – podkreśla mecenas Łukasz Płaza z Kancelarii Płaza i Wspólnicy w Toruniu. – Jeżeli jest ona terminowa, a nie został określony czas wypowiedzenia umowy najmu, oznacza to, że obowiązuje nas ona przez cały okres i nie można jej wcześniej rozwiązać. Warto także zadbać o to, aby w dokumencie znalazł się zapis dotyczący opłat za korzystanie z mediów, to znaczy, aby kwoty były płacone w oparciu o przedstawiany rachunek. Bardzo często zdarza się zawyżanie tych danych. Racjonalne więc, przy dłuższym najmie, jest przepisanie rachunków na siebie, abyśmy mieli pewność, za co płacimy.

Dużym zagrożeniem mogą być zwłaszcza finanse, począwszy od opłat, na kaucji skończywszy. Korzystając z mieszkania, mamy obowiązek pozostawić go w stanie nie gorszym, niż zastaliśmy, jednak z uwzględnieniem procesu eksploatacyjnego. W sytuacji, w której dochodzi do zakończenia umowy najmu, właściciele próbują z kaucji potrącić wszystkie możliwe koszta, np. malowania. Formalnie mogą to zrobić, jednak warto wcześniej ustalić to dokładniej w umowie.

– Dopilnujmy, aby w załączniku umowy był protokół przekazania, aby obie strony jasno miały określony stan lokalu i jego zawartość w momencie przekazywania go studentom – przypomina Łukasz Płaza. – Zdarza się, że kwestię popękanych od zawsze kafelków właściciel próbuje przypisać nam.

Czytajmy więc dokładnie umowę, ponieważ to w naszej gestii jest dopilnowanie szczegółów, które w przyszłości ułatwią nam funkcjonowanie w mieszkaniu. Często zdarza się, że lokale wynajmowane są studentom za darmo. Zadbajmy także o potwierdzenie wszelkich opłat – jeżeli nie możemy ich zrealizować przelewem, poprośmy o ich kwitowanie.

– Spotkałem się ze sprawą, w której właściciel po kilku latach od zakończenia wynajmu upomniał się w sądzie o rzekomo zaległy czynsz – mówi mecenas. – Sprawa po dziesięciu latach trafiła do komornika i z ponad tysiąca złotych należności urosły do prawie dziesięciu.

Wszelkie nieścisłości warto za każdym razem skonsultować ze specjalistą. Bezpłatne porady prawne, nie tylko dla studentów, oferuje m.in. Uniwersytecka Poradnia Prawna, w której studenci prawa pod nadzorem wykładowców udzielają profesjonalnych wskazówek.

– Próba wynajęcia stancji nie jest prosta – komentują studenci. – Często dochodzi do absurdalnych sytuacji, w których właściciele wypytują nas o życie prywatne, aby dobrać sobie najmniej uciążliwych i „najgrzeczniejszych” lokatorów. Mamy więc nową modę – mieszkaniowy casting.
Poszukiwania pokoi lub mieszkań najlepiej rozpocząć na przełomie czerwca i lipca, kiedy studenci kończą edukację i opuszczają zajmowane stancje. W sytuacji, gdy zabierzemy się za to dopiero we wrześniu, te najciekawsze i najbardziej atrakcyjne oferty z pewnością będą już nieaktualne.