Moc, energia i współpraca

Samorządy oraz partnerzy podpisali list intencyjny w sprawie utworzenia klastra.

Podtoruńskie samorządy szykują się do energetycznej rewolucji. Wspólnie z partnerami pozarządowymi gminy Chełmża, Lubicz i Łysomice chcą stworzyć klaster energetyczny. Mają na tym skorzystać mieszkańcy, firmy prywatne oraz środowisko.

Tajemniczy klaster to nowa możliwość dana przez ustawę o odnawialnych źródłach energii. W skrócie chodzi o stworzenie lokalnej sieci energetycznej, aby obniżyć rachunki za prąd.

– Jedną ze składowych naszych rachunków za energię elektryczną są koszty przesyłu – wyjaśnia Cezary Wujciński ze Stowarzyszenia Prosument Klaster Odnawialnych Źródeł Energii, koordynatora projektu. – Klient indywidualny płaci ok. 600 zł za 1 MWh. Klaster pozwoli na obniżenie tej ceny.

O ile dokładnie? Jeszcze nie wiadomo, bo zależy to od wielu czynników. Po pierwsze, zespół urzędników oraz organizacji pozarządowych, które 10 kwietnia podpisały list intencyjny, musi znaleźć firmy zainteresowane inwestycjami w OZE na terenie klastra. Ustawodawca przewidział, że w ramach jednej takiej grupy może działać pięć samorządów.

Wśród proponowanych technologii są biogazownie, farmy fotowoltaiczne, turbiny wiatrowe i elektrownie wodne. Przedsiębiorca, który dołącza do klastra, ma bowiem o wiele lepszą pozycję negocjacyjną w walce o dofinansowanie oraz uzyskanie lepszej ceny sprzedaży energii elektrycznej.

– Do tej pory o odnawialnych źródłach energii mówiliśmy w kontekście stosunkowo mało wydajnych instalacji na domach prywatnych – dodaje Cezary Wujciński. – Teraz sytuacja się zmienia, bo skorzystać mogą na tym wszyscy.

W klastrze chodzi bowiem o zbudowanie np. farmy fotowoltaicznej o wysokiej wydajności, która stanęłaby na terenie potencjalnego inwestora indywidualnego, rolnika czy dużej firmy. Podmiot gospodarczy czerpałby energię na własne potrzeby i dodatkowo mógł sprzedawać ją okolicznym mieszkańcom. Ci natomiast nie musieliby inwestować w żadną nową infrastrukturę. Wszystko odbywałoby się w ramach istniejącej sieci elektrycznej. Co ważne, kupowanie energii z klastra nie oznacza rezygnacji z dotychczasowego dostawcy. Może to działać równolegle.

– Dzięki takiemu rozwiązaniu produkujemy prąd na miejscu bez potrzeby przesyłu na duże odległości – mówi Jacek Czarnecki, wójt gminy Chełmża. – Rozwiązaniem idealnym byłoby, gdyby kilku inwestorów stworzyło warunki do tego, abyśmy byli samowystarczalni, jeśli chodzi o energię elektryczną na terenie klastra. Oni by zarabiali na sprzedaży prądu, a my mielibyśmy mniejsze rachunki.

Od czegoś trzeba jednak zacząć. Uczestnicy projektu próbują pozyskać inwestorów, którzy chcą przysłużyć się planecie, produkować zieloną energię i ją skomercjalizować. Dofinansowanie pochodziłoby ze źródeł unijnych. Jego wysokość będzie zależała od dotychczasowego doświadczenia z OZE, posiadanego kapitału i gruntów. Toruński Klaster Energii „Energia Gotyku” (bo tak nazywa się podtoruński projekt) jest operatorem, którego zadaniem będzie pośrednictwo w sprzedaży i zakupie energii tak, aby żadna ze stron nie musiała się martwić o popyt i podaż.

– Zabawa jest droga, ale opłaca się w przyszłości. Najważniejsze są czyste powietrze i tańsza energia. Nie potrzebujemy tworzenia centralnych, ogromnych inwestycji, bo takie rzeczy mogą powstać w naszej okolicy w mniejszej skali – podsumowuje Piotr Kowal, wójt gminy Łysomice.

Osoby chętne do inwestowania w OZE mogą uzyskać informacje bezpośrednio w Urzędzie Gminy Chełmża (tel. (56) 675 60 76 wewn. 54) lub w Stowarzyszeniu Prosument (tel. 696 577 688).