„Na chorego przyjaciela” wyłudził dziesiątki tysięcy złotych i euro

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu (freeimages.com)

36-letni mieszkaniec Rubinkowa w Toruniu bez skrupułów okłamywał znajomą. Wmawiał jej, że jest ciężko chory i pożyczał pieniądze. Kupił za nie auto dla kobiety, z którą ma dziecko. Policjanci odkryli, że mężczyzna już wiele razy wyłudzał pieniądze „na poważną chorobę”, również od swojej babci!

Mężczyzna przyjaźnił się z kobietą od maja zeszłego roku. Już wtedy ją oszukiwał opowiadając, że jest chory na bardzo poważną chorobę krwi.

– Twierdził, że rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy na leczenie w Szwajcarii, bo inaczej jego życie będzie zagrożone – relacjonuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, Oficer Prasowy KMP w Toruniu. – Kobieta chcąc ratować życie mężczyzny przekazała mu kilkadziesiąt tysięcy złotych i kilkanaście tysięcy euro.

W pewnym momencie jednak nabrała podejrzeń co do wykorzystania przekazanych środków. Sprawdziła klinikę, o której opowiadał 36- latek – nigdy takiej osoby tam nie było. Zawiadomiła policjantów na Podgórzu, którzy szybko zweryfikowali wersję podawaną przez oszusta. Ustalili, że za część przekazanych pieniędzy kupił auto kolejnej znajomej, z którą ma dziecko. Policjanci zabezpieczyli samochód na poczet przyszłych kar i roszczeń. Podobnie jak pieniądze odnalezione w jego wynajmowanym mieszkaniu na Rubinkowie. Tam policjanci zabezpieczyli  m.in. kilka tysięcy w złotówkach i kilkanaście tysięcy euro.

W czwartek 13 kwietnia zatrzymany usłyszał dziewięć zarzutów wyłudzeń pieniędzy, jakich dokonał na zgłaszającej. Jak się okazało, to nie był jego pierwszy raz! W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że oszukiwał też inne osoby, w tym własną babcię opowiadając jej identyczną historię o śmiertelnej chorobie.  Odbywał za to karę pozbawienia wolności, a ostatnich swoich czynów dokonał w warunkach powrotu do przestępstwa, czyli tzw. recydywy. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia.