Napadli i ukradli torebki. Policyjny pościg w Toruniu

Mężczyźni najbliższe miesiące spędzą w areszcie (fot. Łukasz Piecyk)

Dzięki błyskawicznej i sprawnej akcji toruńskiej policji udało się zatrzymać pięciu mężczyzn, którzy napadli na dwie kobiety i skradli im torebki. Sprawcy uciekali przed policjantami samochodem, nie reagując na sygnały do zatrzymania.

– W niedzielę, około godz. 5:00, dyżurny komisariatu na Śródmieściu otrzymał zgłoszenie o przestępstwie, do którego miało dojść przed jednym z klubów na ul. Gagarina – relacjonuje st. sierż. Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. – Pokrzywdzona poinformowała, że przed chwilą napadli ją nieznani mężczyźni i ukradli jej torebkę. Dyżurny natychmiast wysłał tam mundurowych.

Funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce zastali 24-latkę, która oznajmiła, że przed chwilą podeszło do niej dwóch mężczyzn. Jeden z nich zaszedł ją od tyłu i zasłonił jej oczy, a drugi w tym czasie wyrwał torebkę. Kobieta zapamiętała, że sprawcy uciekli w stronę lasku przy ul. Świętego Józefa.

– Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w poszukiwaniu sprawców – dodaje st. sierż. Chrostowski. – Podczas przejazdu ul. Św. Józefa mundurowi zauważyli leżącą na chodniku kobietę. Kiedy zatrzymali się, by spytać się co się stała 81-latka odparła, że przed chwilą napadło na nią kilku mężczyzn i ukradli jej torebkę. Jednocześnie kobieta wskazał na oddalający się z dużą prędkością samochód i powiedziała, że to jadący nim mężczyźni dokonali przestępstwa.

Funkcjonariusze natychmiast podjęli pościg z użyciem sygnałów świetlnych i dźwiękowych za oddalającym się z dużą prędkością seatem. Jego kierowca nie reagował na polecenia do zatrzymania i zwiększył prędkość wyraźnie usiłując umknąć ścigającym go mundurowym.

– Seat zatrzymał się dopiero wtedy, gdy funkcjonariusze zajechali mu drogę zmuszając do zjechania na parking na wysokości skrzyżowania ulic Świętego Józefa i Jesiennej – relacjonuje przebieg akcji rzecznik policji. – Okazało się, że w samochodzie jechało pięciu mężczyzn w wieku od 19 do 47 lat.

Funkcjonariusze w aucie odnaleźli skradzione chwile wcześniej przedmioty. Wszyscy mężczyźni trafili prosto do policyjnej celi. Wczoraj usłyszeli zarzuty za dwa rozboje, których dokonali wspólnie i w porozumieniu. Najbliższy czas spędzą w areszcie. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.