Masz dla nas temat?
Coś Cię denerwuje?
napisz: redakcja@tylkotorun.pl
zadzwoń: 733 842 795
Masz dla nas temat? Coś Cię denerwuje? napisz: redakcja@tylkotorun.pl zadzwoń: 733 842 795
Nie myślcie, że czeka was jakakolwiek przyszłość – śpiewają naukowcy z UMK
Łukasz Piecyk 23 stycznia, 2015, 0:56 Kultura i rozrywka
1512368_342158912593239_244774093_n
Der Birken na pierwszym koncercie w Olbrachcie. Od lewej prof. Marek Jeziński oraz doktor Łukasz Wojtkowski (fot. Filip Kowalkowski)

Chcieli założyć punkową kapelę, ale nie znaleźli chętnych do wspólnego grania. Ostatecznie we dwójkę tworzą synth dark elektro z elementami cyberpunkowymi. Profesor Marek Jeziński i doktor Łukasz Wojtkowski rok temu pokazali szerszej publiczności, czym jest zespół Der Birken. Dzisiaj obiecują, że o ich twórczości usłyszy więcej osób.

Zdziwienie, niepokój, zaskoczenie – takie emocje mogą towarzyszyć przypadkowym słuchaczom projektu tworzonego przez prodziekana Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych oraz adiunkta tamtejszej Katedry Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Wszak muzyka ta nie jest łatwa w odbiorze.

– To na pewno nie jest piosenka poetycka, której można by się spodziewać po wykładowcach – żartuje prof. Jeziński. – Dla naszych studentów szokiem pewnie nie była sama formuła, ale fakt, że w ogóle mogą zobaczyć nas na scenie.

Ich pierwszy raz na żywo odbył się w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 2014 roku. W tym roku zagrali w Od Nowie z tej samej okazji.

– Gdy jesteśmy nastawieni na tradycyjny odbiór muzyki, nie trudno o szok na dźwięk naszych utworów – przyznaje dr Wojtkowski. – Powiedzmy, że większość naszych studentów i kolegów z pracy wyraziła akceptację dla naszego zespołu.

Prawda jest jednak taka, że miało to wyglądać zupełnie inaczej. W planach prof. Jezińskiego był najpierw punkowy zespół o surowym brzmieniu, który miał ujrzeć światło dzienne pod, nośną po wydarzeniach z kwietnia 2010 roku, nazwą Święte Brzozy. Pomysł upadł, bo nie znaleźli się chętni. Naukowcy uznali jednak, że twórczość poczyniona na poczet planowanej kapeli nie może się zmarnować i postanowili ją wykorzystać właśnie w Der Birken (z niem. brzoza).

– Ten pomysł kiełkował od jesieni 2012 roku – wspomina dr Wojtkowski. – Do skompletowania materiału zmotywowało nas właśnie zaproszenie na imprezę WOŚP zorganizowaną przez nasz wydział. Do czasu drugiego koncertu pracowaliśmy nad nowym materiałem.

Liderem zespołu jest prof. Jeziński. On także tworzy większość repertuaru i śpiewa. Młodszy kolega zajmuje się głównie scretchami, loopami i wszystkimi asynchronicznymi przeszkadzajkami. Obaj także wcześniej zajmowali się muzyką. Dr Wojtkowski siedział za perkusją w garażowej kapeli punk rockowej w czasach młodzieńczych, a ostatnim projektem muzycznym prof. Jezińskiego był zespół Tacuara Nod (obecnie w zawieszeniu).

Elektroniczną zbitkę dźwięków, przypominającą momentami krautrockową legendę Kraftwerk, uzupełniają teksty. Jak autorzy sami przyznają, mają one charakter antysystemowy. W utworach “Skowyt” czy “Święty strach” nie trudno doszukać się także punkowej beznadziei.

– Żadni z nas jednak wywrotowcy – wyjaśnia prof. Jeziński. – To kreacja artystyczna, którą trzeba rozgraniczyć od pełnionych w innych miejscach funkcji. Utożsamianie ról w tym przypadku nie jest uprawomocnione. Naukowiec, który prowadzi wykład dotyczący socjologii czy metod i technik badań, nie jest liderem Der Birken i odwrotnie.

Drugi członek zespołu zwraca uwagę na inne aspekty twórczości.

– Przewrotnie mówiąc, to właśnie system daje nam okazję do realizacji antysystemowego buntu – dopowiada dr Wojtkowski. – Sama twórczość daje nam niezwykłą radość i mamy nadzieję, że gwarantujemy rozrywkę także naszych słuchaczom.

W dobie muzyki cyfrowej naukowcy na razie nie potrzebują studia, aby nagrywać swoje utwory. Najczęściej pracują w swoich domach i wymieniają się plikami z nagranymi ścieżkami. Próby odbywają się przed koncertami, których w tym roku ma być więcej.

– Roczna przerwa między naszymi styczniowymi koncertami była bardzo twórcza, bo z nowym materiałem pojawimy się najprawdopodobniej na tegorocznych Alternatywnych Spotkaniach Teatralnych KLAMRA – zapowiada lider Der Birken. – Będzie to muzyka zdecydowanie bardziej industrialna. Mimo kontaktu z szerszą publicznością – o przebicie się do mainstreamu nie będziemy zabiegać.

Fot. Filip Kowalkowski


Komentarze

komentarzy

| E-wydanie
| Facebook
| Czytaj także