Nie opluwaj bliźniego swego

(fot. Łukasz Piecyk)

Jak co roku na początku marca odbędzie się w Toruniu konferencja gospodarcza Welconomy Forum. To już XXIV edycja. Z pomysłodawcą przedsięwzięcia, byłym ministrem rolnictwa dr. Jackiem Janiszewskim rozmawia Robert Kamiński.

Forum Gospodarcze to pańska autorska idea. Proszę powiedzieć, jaka intencja przyświecała panu od samego początku tego projektu? 

Pamiętam dzień, kiedy po raz pierwszy wszedłem do sejmu. Jedna rzecz uderzyła mnie natychmiast: politycy lewicowi wchodzili na salę obrad z lewej strony, a prawicowi – z prawej. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, z czego zdałem sobie sprawę nieco później, że ci ludzie w ogóle ze sobą nie rozmawiali. Jak jest możliwe, zachodziłem w głowę, jakiekolwiek porozumienie w sprawach dla ojczyzny fundamentalnych, kiedy się ze sobą nie rozmawia? To wtedy narodził się pomysł stworzenia forum. Miała to być przede wszystkim płaszczyzna porozumienia, niwelowania napięć. Miejsce, gdzie można, bez względu na dzielące nas różnice, porozmawiać. Dogadać się.

Na ile się to udało?

Myślę, że fakt, że w przyszłym roku obchodzimy ćwierćwiecze naszej działalności, jest najlepszą odpowiedzią na to pytanie. Forum działa znakomicie i spełnia swoją rolę. Zapraszamy ludzi reprezentujących najróżniejsze opcje polityczne. Wszyscy są jednakowo cenni, każdy jest traktowany tak samo poważnie. Wyrażamy swoje poglądy i z szacunkiem słuchamy innych. Wszystkich panelistów zapraszam osobiście. Zwłaszcza dbam o obecność prezydentów miast naszego regionu: Torunia, Bydgoszczy, Inowrocławia, Włocławka, Grudziądza.

Obraz, jaki pan przedstawia, kłóci się z tym, z czym mamy do czynienia na co dzień w debacie politycznej: z arogancją. By nie powiedzieć: z prostactwem. 

Arogancja niektórych polityków to temat na osobną rozmowę. Trzeba mieć jednak świadomość, że w wielu przypadkach jest to działanie intencjonalne. Gwarantujące oglądalność i popularność. Oczywiście w ramach Forum Gospodarczego podobne wystąpienia nie miałyby żadnych szans powodzenia. Proszę zwrócić uwagę, że inaczej pokrzykuje się na Wiejskiej, a inaczej mówi się do dwustu wysoko wykształconych ludzi, którzy za chwilę zadadzą ci pytanie, które dokładnie obnaży twoją ignorancję. Oczywiście jeśli buta wynika z niewiedzy i niekompetencji.

Powiedział pan w jednym z wywiadów, że my, Polacy, powinniśmy zrobić wszystko, by nie przekroczyć tej cienkiej linii, poza którą kończy się dialog. Gdyby zlecono panu stworzenie Dekalogu Porozumienia Polaków, co byłoby jego pierwszym przykazaniem? 

Nie opluwaj bliźniego swego.

Jest pan wielkim zwolennikiem rozmów twarzą w twarz

Tak. To jedna z podstawowych idei forum. Ludzie reprezentujący najróżniejsze obozy polityczne mają możliwość podania sobie ręki. Czasami po raz pierwszy w życiu. To szczególnie ważne. Przecież tak naprawdę możemy się różnić w detalach, ale jesteśmy zgodni co do celu. Jest nim dobro naszej ojczyzny. To tak jak z reformą szkolnictwa: nie ma wątpliwości, że wszystkim leży na sercu dobro naszych najmłodszych obywateli. Różnimy się tylko w kwestii wskazania właściwej drogi.

Proszę opowiedzieć o tegorocznym programie forum

Tematem pierwszego dnia będzie Brexit – czyli wyjście Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej i jego ewentualne konsekwencje. Drugi dzień to innowacyjność społeczna. Będziemy omawiać zjawiska społeczne wymykające się jakimkolwiek badaniom. Program zapowiada się niezwykle interesująco.

Zwykle forum nie ogranicza się do tematów ściśle gospodarczych. Programowo proponuje pan również debatę humanistyczną. 

Humanistyka jest dla nas szalenie istotna. Na tegorocznym forum podejmiemy kwestie pozycji mężczyzny we współczesnym świecie. To bardzo ważna, choć rzadko poruszana tematyka. Jestem przekonany, że debata będzie równie owocna jak co roku.

Forum Gospodarcze już na stałe wpisało się w kulturalny pejzaż Torunia. Jakie konkretne zmiany wyniknęły dla miasta z jego działalności

Kiedy wiele lat temu zaczynaliśmy, w mieście był tylko jeden hotel będący w stanie sprostać gościnie tak wielu szacownych gości. W tej chwili tych hoteli jest kilka. Zmieniła się też znacząco cała infrastruktura. Jest to w wielu przypadkach efekt inwestycji naszych gości. Wystarczy, że tu przyjadą, zwiedzą nasze piękne miasto i już zawsze tu wracają. Toruń sprzed 20 lat i Toruń dzisiejszy to dwa różne miasta.

Pana największe marzenie?

Odbudowa dróg wodnych w Europie Środkowej. Połączenie Zachodu ze Wschodem. Proszę sobie wyobrazić rejs z Hamburga do Mińska. Na trasie oczywiście Toruń – serce Europy. Uważam, że jest to inwestycja jak najbardziej realna. Oczywiście dla ludzi myślących szeroko, w skali geopolitycznej. Świat się zmienia. Dziś nie ma najmniejszego problemu, by po obiedzie uczestnicy forum wybrali się na spacer nad morze. To tylko godzina drogi. Gdańsk, Gdynia, Sopot – to przecież w gruncie rzeczy plaże Torunia. Dlaczego więc nie stworzyć dróg wodnych z Zachodu na Wschód? Mało tego: jest to kwestia, co do której zgodni są wszyscy politycy i przedstawiciele biznesu. Wystarczy zakasać rękawy. Wierzę, że będzie to najmłodsze dziecko naszego forum.