Nie żyje dwuletni Marcel z Włocławka

Mały Marcel przebywał w szpitalu w Toruniu od połowy lutego (fot. Łukasz Piecyk)

Dzisiaj o 15.30 w szpitalu dziecięcym w Toruniu zmarł dwuletni Marcel z Włocławka. Chłopczyk został przywieziony do placówki po tym, gdy, według włocławskiej prokuratury, pobił go konkubent matki.

Informację o śmierci chłopca potwierdził Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Przypomnijmy. W połowie lutego do jednego z mieszkań we Włocławku zostało wezwane pogotowie. Zadzwonił po nie 19-letni konkubent matki dziecka. Para z Włocławka tłumaczyła, że 22-miesięczny Marcel wyślizgnął się mężczyźnie z rąk podczas zmiany pieluchy. Szpital zaalarmował policję o możliwości popełnienia przestępstwa.

Chłopiec początkowo trafił do szpitala we Włocławku, jednak z powodu ciężkich obrażeń został przetransportowany śmigłowcem do Torunia na OIOM. Już w pierwszej placówce lekarze zorientowali się, że prawdopodobnie mały Marcel został pobity.
Na ciele chłopca znajdowały się ślady krwiaków. Rokowania były niepewne.

19-latkowi może grozić do pięciu lat pozbawienia wolności.