Nieletni napadli na taksówkarza, później na chłopca i jego ojca

Z komisariatu nastolatków musieli odebrać rodzice (fot. policja)

Toruńscy policjanci zatrzymali dwóch nastolatków, którzy najpierw nie chcieli zapłacić za przejazd taksówką a później pobili kierowcę. Następnie pobili ojca 10-latka, gdy ten zainterweniował w obronie swojego syna. Jeden ze sprawców wrzucił go do kontenera wraz z rowerem, na którym chłopczyk jeździł. Teraz staną przed sądem, który zdecyduje o ich dalszym losie.

– W miniony poniedziałek kryminalni z Komisariatu Policji Toruń-Podgórz przesłuchiwali 15- i 16 latka, którzy dopuścili się dwóch czynów karalnych – informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik toruńskiej policji. – O pierwszym policjanci otrzymali informację w dniu 25.04.2014. Nastolatki około godz. 21.00 przy ul. Św. Wojciecha wsiadły do taksówki i kazały się zawieźć na kilka jedną z ulic kilkakrotnie zmieniając punkt w którym chcą wysiąść. Jeden z nich wyjął nawet metalowy przedmiot i uderzył taksówkarza w rękę. Później kiedy podróż dobiegła końca nie chcieli zapłacić za przejazd. Wówczas pobili taksówkarza i zbiegli.

Około godz. 16.00 następnego dnia dyżurny z Podgórza odebrał telefon, w którym zaniepokojony tata 10-latka informował, że jakiś chłopak wrzucił jego syna do kontenera wraz z rowerem, na którym jeździł. Gdy mężczyzna zainterweniował nastolatek szarpał się z nim, zagroził pobiciem i uciekł. Rysopis chłopaka odpowiadał jednemu z poszukiwanych już przez kryminalnych do nocnego zdarzenia z taksówkarzem.

Nieletni zostali zatrzymani i przesłuchani do obu tych spraw.  O dalszym ich losie zadecyduje sąd.