Nocą włamywali się do samochodów

O losie zatrzymanych mężczyzn zadecyduje teraz sąd

Do 10 i 15 lat pozbawienia wolności grozi dwóm sprawcom włamań do samochodów, których zatrzymała toruńska policja. Pierwszy mężczyzna przyłapany został na gorącym uczynku, drugiego zatrzymali mundurowi z Komisariatu Toruń Śródmieście. Mają 29 i 25 lat. Ten młodszy to recydywista, któremu funkcjonariusze udowodnili dokonanie 21 przestępstw.

Do zdarzenia doszło w środę (18 grudnia) nad ranem, około godz. 4.00. Do dyżurnego toruńskiej komendy zadzwonił jeden z mieszkańców, który przejeżdżając ul. Kołłątaja zauważył wybitą szybę w peugeocie. Za chwilę zadzwonił kolejny zaniepokojony mieszkaniec, który dostrzegł, że ktoś kręci się po osiedlu i świeci latarkami do okien samochodów. Dyżurny skierował tam patrol prewencji pełniący służbę w najbliższym rejonie.

Funkcjonariusze zatrzymali jednego z włamywaczy. Okazał się nim 29- latek z Torunia, który chwilę wcześniej ze swoim wspólnikiem wybił szybę w drzwiach mercedesa i z wnętrza dokonał kradzieży ładowarki do telefonu.

Kryminalni ze Śródmieścia ustalili również drugiego ze sprawców. Okazał się nim 25- latek z osiedla bydgoskiego. Mężczyźni z pojazdów najczęściej zabierali radioodtwarzacze i radia CB.

Po sprawdzeniu karalności młodszego z mężczyzn okazało się, że wszystkich tych czynów dokonał w warunkach powrotu do przestępstwa czyli tak zwanej recydywy, co powoduje, że może mu grozić nawet do 15 lat więzienia. Jego starszemu koledze grozi do 10 lat pozbawienia wolności .