Nowa Staromostowa

Gruz po zburzonych budynkach to coraz częstszy widok przy Szosie Chełmińskiej. (fot. Łukasz Piecyk)

Jeszcze w grudniu rozpoczęto pierwsze przygotowania od wycięcia wszystkich drzew, które znalazły się na trasie nowej drogi. Przebudowa ma objąć 1050 m Trasy Staromostowej w odcinku od pierwszego ronda Trasy Średnicowej aż do ulicy Polnej.

Po przebudowie powstaną dwie jezdnie po dwa pasy ruchu, z dodatkowymi pasami na skrzyżowaniach do skrętów. W ramach rozbudowy zaplanowano wykonanie drugiej jezdni (zachodniej), przebudowę jezdni istniejącej, rozbudowę skrzyżowania Szosy Chełmińskiej z ul. Długą oraz budowę całej infrastruktury towarzyszącej, takiej jak chodniki i droga rowerowa. Oprócz tego projekt zakłada rozbiórkę starej nawierzchni, niezbędną rozbudowę uzbrojenia podziemnego potrzebnego do przebudowy sieci: wodociągowej, gazowej, teletechnicznej, energetycznej, ciepłociągu, kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz oświetlenia. Dzięki tym zmianom zostanie osiągnięta poprawa płynności i przepustowości ruchu z jednoczesnym polepszeniem stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Do przetargu stanęło pięć firm budowlanych. Jak na razie najtańszą ofertę opiewającą na prawie 14 mln zł złożyła firma PBDI S.A. Najdroższa okazała się oferta firmy Eurovia, która wyceniła swoją pracę na ponad 16 mln złotych. Przetarg nie został jeszcze rozstrzygnięty. Wykonawca będzie miał na przeprowadzenie prac niecałe półtora roku – koniec inwestycji zaplanowano na maj 2018 roku. Dodatkowo miasto stara się o pozyskanie środków z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020 na przebudowę infrastruktury na Chełmińskim Przedmieściu.

Miasto wyburzyło już połowę z 13 przeznaczonych do tego budynków, leżących po zachodniej części trasy. Jest to część przygotowań placu budowy dla wykonawcy robót. Starsi mieszkańcy dzielnicy z sentymentem wspominają charakterystyczne budynki z pruskiego muru, które nadawały temu miejscu niepowtarzalny klimat.

– Nie może być tak, że przez parę szajerków miasto nie może się rozwijać – mówi pan Andrzej, mieszkaniec dzielnicy, któremu podoba się pomysł rozbudowania Szosy Chełmińskiej.

Zniknął już budynek pod numerem 123, w którym mieścił się bardzo popularny na dzielnicy zakład fryzjerski Janusza Dembińskiego. Cały czas nie wiadomo do końca, jak potoczą się losy słynnej piekarni Górskich, która ma swoją siedzibę w budynku pod numerem 113. To, że zakład musi opuścić lokal przeznaczony do zburzenia, jest już pewne.

– Cóż można powiedzieć. Smutno – mówi lider tworzącego się Stowarzyszenia „Chełmionka” Ryszard Kowalski. – Dla mnie jest to strata osobista, bo zniknął między innymi dom, w którym się wychowywałem. Rozumiem jednak, że jest to nieuniknione.

Stowarzyszenie cały czas szuka możliwości i pomysłów, jak zachować chociaż cień dawnego klimatu Chełmińskiego Przedmieścia.

– Jesteśmy w stałym kontakcie z radą osiedla, która chce wspierać nasze inicjatywy – mówi Ryszard Kowalski.

„Chełmionka” ma pomysł, aby na ekranach akustycznych stojących przy rondzie Trasy Średnicowej Północnej umieścić wizerunki zburzonych budynków oraz upamiętnić dawny wygląd tego miejsca specjalnymi tabliczkami mówiącymi o tym, że tutaj znajdowały się charakterystyczne budynki starej części dzielnicy.

– Mamy również pomysł na organizację pikniku lub festynu dla mieszkańców Chełmińskiego Przedmieścia, ale nie tylko – rzuca pomysłami Ryszard Kowalski. – Będziemy zachęcać, aby mieszkańcy wyciągnęli z szaf i strychów wszelkie pamiątki, które mówią coś o naszej dawnej Chełmionce.