Nożownik z Torunia czeka na rozprawę

Słynny nożownik z Torunia okazał się kiblem Zawiszy Bydgoszcz. Ofiara to fan toruńskiej Elany (fot. Tylko Toruń)

Serce Roberta rozdarł jeden, precyzyjnie zadany cios ostrym nożem. Bólu prawdopodobnie nawet nie poczuł. Zmarł prawie od razu. W poszukiwania jego zabójcy włączyły się ogólnopolskie media. Okazał się nim 23-letni Dawid W., który ukrywał się w Inowrocławiu. Antyterroryści zatrzymali go chwilę przed planowaną ucieczką z Polski.

Tego dnia Robert bawił się na urodzinach brata. Poszli na kręgle, a potem na parę głębszych do studenckiego klubu nieopodal rektoratu UMK.

– Około godziny pierwszej w nocy dyżurny policji otrzymał informację o napadzie, do którego doszło na ulicy Gagarina – informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. – Młody mężczyzna został ugodzony nożem. Sprawca oddalił się w nieznanym kierunku.

Robert do domu miał kilkaset metrów. Przed klubem czekał na niego Dawid W., wierny kibic Zawiszy Bydgoszcz. Robert, 26-letni mieszkaniec Torunia, kochał Elanę. I prawdopodobnie to właśnie za tę miłość zginął.

W trakcie, gdy policja ustalała okoliczności i przyczyny zdarzenia, w mediach pojawiało się wiele różnych wersji zdarzeń. Jedna z nich mówiła, że mężczyźni pokłócili się przy barze klubu. Miało dojść do rękoczynów. Do tragedii doszło już na zewnątrz lokalu.

Policja nie ujawnia szczegółów śledztwa, dlatego nie wiemy jak wyglądały ostatnie chwile 26-letniego Roberta z Torunia. Nieoficjalnie wiadomo, że zabójca nie brał udziału w zabawie. Uchwyciła go kamera, gdy szedł chodnikiem ubrany w dres, z plecakiem na ramieniu i wielkim nożem w prawej ręce.

– Sąd Rejonowy w Toruniu aresztował na trzy miesiące Dawida W., podejrzanego o to, że 27 grudnia 2015 roku, przy ul. Gagarina, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, zadał pokrzywdzonemu jeden cios nożem, powodując ranę kłuto – ciętą w okolicy mostka – informuje prokurator Ewa Janczar szefowa prokuratury rejonowej Toruń Centrum – Zachód. Następstwem czynu było uszkodzenie mięśnia sercowego, skutkującego zgonem pokrzywdzonego. Dawid W. odpowiadać będzie z art. 148 § 1 Kodeksu Karnego.

Obława na zabójcę okazała się sukcesem dopiero po opublikowaniu wizerunku napastnika. Na policję zgłosił się świadek, który poinformował o miejscu pobytu Dawida W.

Antyterroryści zatrzymali poszukiwanego we wtorek, 29 grudnia, w Inowrocławiu. Ukrywał się tam wraz ze swoją dziewczyną i dwójką kumpli. To z nimi planował ucieczkę z kraju.

Oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Według niego, czyn nie był zaplanowany. Dawid W. był pod wpływem alkoholu. Jak poinformowała Ewa Janczar z toruńskiej prokuratury, W. utrzymuje, że nóż, który trzymał w dłoni, znalazł na ulicy. Za popełnioną zbrodnię grozi mu kara 25 lat pozbawienia wolności.