O krok od tragedii. Pożar w mieszkaniu przy ul. Skłodowskiej w Toruniu

Do szpitala trafił lokator mieszkania oraz jeden z funkcjonariuszy (fot. Łukasz Piecyk)

Policjanci z Rubinkowa, podczas pełnienia służby, zauważyli dym wydobywający się z jednego z mieszkań przy ul. Skłodowskiej w Toruniu. Dzięki sprawnej i zdecydowanej reakcji udało się uratować 34-latka, znajdującego się w lokalu.

– Do zdarzenia doszło wczoraj, krótko przed godz. 17:00 – relacjonuje st. sierż. Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. – Dzielnicowi, podczas pełnienia służby, usłyszeli krzyki dobiegające z jednego z parterowych budynków przy ul. Skłodowskiej. Kiedy podbiegli bliżej zauważyli wydobywający się przez jedno z okien dym i płomienie.

Mieszkańcy budynku przez okno próbowali gasić pożar. Świadkowie obecni na miejscu twierdzili, że w mieszkaniu mogą przebywać ludzie.
– Mundurowi natychmiast powiadomili o zdarzeniu dyżurnego, który zaalarmował straż pożarną i pogotowie ratunkowe – dodaje st. sierż. Chrostowski. – Dzielnicowi, nie czekając ani chwili, przystąpili do działania.

Policjanci wyważyli drzwi. W środku było bardzo duże zadymienie. W jednym z pomieszczeń odnaleziono półprzytomnego mężczyznę.

– 34-latek został wyciągnięty z mieszkania i trafił pod opiekę lekarzy – dodaje funkcjonariusz. – Podczas akcji ratowniczej ucierpiał również jeden z policjantów. Policjant z podejrzeniem podtrucia tlenkiem węgla trafił do szpitala. Na szczęście ani jemu ani 34-latkowi nie stało się nic poważnego.