O. Tadeusz Rydzyk „rozstał się” z posłami PiS

"Ojciec dyrektor nie będzie miał przyjemności z panami rozmawiać ani dziś, ani w najbliższym czasie" - usłyszeli w Toruniu posłowie PiSu (fot. archiwum)

O. Tadeusz Rydzyk jest niezadowolony z list PiS do europarlamentu. W artykule „Lista rozwodowa” w najnowszym numerze „Newsweeka” możemy przeczytać o „rozstaniu się o. Rydzyka z posłami partii Jarosława Kaczyńskiego”.

Jak zaznaczył tygodnik, listy PiS do Parlamentu Europejskiego zostały ułożone nie po myśli Ojca Dyrektora. Z tego właśnie powodu włodarz Radia Maryja miał odprawić posłańców Prawa i Sprawiedliwości, którzy przyjechali do Torunia, że nie ma przyjemności z nimi rozmawiać.

Sprawa nabrała tempa, kiedy ogłoszono, ze wieloletnia pracownica Radia Maryja – Urszula Krupa – startuje z Łodzi dopiero z trzeciej pozycji. Rywalizując z politykami zajmującymi wyższe szczeble na liście ma bardzo małe szanse na zwycięstwo.

W Toruniu też rewolucja

Andrzej Jarowski, który typowany był na lidera listy w mateczniku Radia Maryja, czyli w okręgu kujawsko-pomorskim, zaproponowano pozbawione szans na mandat trzecie miejsce w Poznaniu. Zamiast na Jaworskiego, Kaczyński postawił na prof. Andrzeja Zybertowicza – jak zaznacza „Newsweek” – człowieka niewierzącego
Jak czytamy w tygodniku, zaraz po zakończeniu komitetu politycznego PiS, na którym zatwierdzono listy do PE, Joachim Brudziński i Mariusz Błaszczak pojechali na umówioną rozmowę z o. Rydzykiem. Mieli przedstawić mu kandydatów i jakoś go udobruchać.

Plan – jak napisał tygodnik – spalił na panewce, bo listy wyciekły do Polskiej Agencji Prasowej, gdy Brudziński z Błaszczakiem byli jeszcze w drodze. Gdy dotarli na miejsce, redemptorysta nawet nie przyjął swoich gości.

Wysłany przez o. Rydzyka duchowny oświadczył, że „Ojciec dyrektor nie będzie miał przyjemności z panami rozmawiać ani dziś, ani w najbliższym czasie.”

Kilka dni później podczas rozmowy z jednym ze swoich doradców o. Rydzyk miał stwierdzić, że „prezes na własne życzenie przegra wszystko”.