Osiedle Zwycięstwa [felieton]

Autorem felietonu jest Marcin Czyżniewski, Przewodniczący Rady Miasta Torunia (Fot. Łukasz Piecyk)

SchönwaldeDreieangelFuchsschwanz, te nazwy jeszcze sto lat temu można było znaleźć na planie Torunia w miejscu dzisiejszego osiedla Wrzosy. Piękny Las, Trzy wędki, Lisi ogon. Nie ma już po nich śladu w dzisiejszej topografii miasta. Przez osiem wieków historii Torunia nazwy jego części, przedmieść i okolicznych majątków zmieniały wersje językowe i formy, albo znikały na dobre, a w ich miejsce pojawiały się nowe, tak toczyła się historia.  Lata temu w północnej części Torunia pojawiła się nazwa JAR, najpierw jako skrót na dokumentach planistycznych w miejscu białej plamy zajmowanej przez Jednostkę Armii  Radzieckiej, potem jako zwyczajowa nazwa powstającego tam osiedla. Przez te lata chyba na dobre  zyskała toruńskie obywatelstwo, na co wskazują dotychczasowe wyniki konsultacji społecznych. Większość pytanych mieszkańców mocno się do niej przyzwyczaiła i nie bardzo chciałaby ją zmieniać. 

 

Dobrze się stało, że po latach pokątnych dyskusji w końcu głośno zapytano torunian czy historyczny rodowód nazwy przeszkadza im czy nie. Jeśli tak, trzeba będzie pomyśleć o nowej, jeśli nie – uszanować ten wybór. Wiele wskazuje na to, że JAR  pozostanie. Echa historii będą w tej nazwie pobrzmiewać coraz ciszej. A fakt, że w miejscu radzieckiej bazy wojskowej staje dziś najnowocześniejsze toruńskie osiedle ma swoją wymowę. To takie nasze małe zwycięstwo nad Armią Czerwoną.