Oszukiwali torunianki metodą „na wnuczka” i „na policjanta”. Wpadli w Kędzierzynie Koźlu

Od mieszkanek Torunia zatrzymani wyłudzili kilkanaście tysięcy złotych (fot. policja)

Do 8 lat pozbawienia wolności grozi 17-latce i jej 68-letniemu krewnemu za oszustwa metodą „na wnuczka”. Do ich zatrzymania na „gorącym uczynku” doszło w Kędzierzynie Koźlu. Nastolatka na swoim koncie ma dwa podobne przestępstwa, do których doszło w październiku i grudniu w Toruniu.

W miniony piątek kryminalni z toruńskiej komendy doprowadzili do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód dwoje podejrzanych o dokonanie oszustw metodą na tzw. wnuczka.

– Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy współpracując z kolegami po fachu z toruńskiej komendy dzięki swoim wcześniejszym ustaleniom przyłapali parę oszustów dosłownie na gorącym uczynku – relacjonuje podinsp. Wioletta Dąbrowska rzecznik prasowy toruńskiej policji. – Zatrzymani to 17-latka i jej 68 – letni stryj. W chwil zatrzymania próbowali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oszukać kobietę zamieszkałą przy ul. Norwida.

Dzwoniąc na telefon stacjonarny pokrzywdzonej zatrzymana nastolatka  wprowadziła ją w błąd, co do swojej tożsamości. Podając się za wnuczkę, poinformowała, że spowodowała wypadek i  poprosiła o przekazanie jej pieniędzy w łącznej kwocie kilku tysięcy złotych. Zaraz  po odebraniu pieniędzy sprawcy zostali ujęci przez kryminalnych, którzy pracowali nad tą sprawą od kilku miesięcy.

– Zatrzymanej tego dnia kobiecie kryminalni zarzucili dodatkowo, że dniu 15 października minionego roku w Toruniu przy ul. Ślaskiego, zadzwoniła  na telefon stacjonarny pewnej kobiety i podobną metodą próbowała ją oszukać – dodaje rzeczniczka. – Wprowadzając tym sposobem kobietę w błąd doprowadziła ją do niekorzystnego rozporządzenia własnym  mieniem, gdyż ta nie wiedząc, że padła ofiarą oszustów wydała żądaną kwotę.

Kryminalni dowiedli, że 17-latka stoi także za oszustwem, które miało miejsce  3 grudnia 2014 r. w Toruniu przy ul. Bażyńskich. Wtedy oszustka podała się za funkcjonariuszkę policji. Następnie  poprosiła o przekazanie pieniędzy w celu udzielenia pomocy wnuczce, która również miała spowodować rzekomy wypadek komunikacyjny.

– Kobieta na wniosek prokuratora trafiła do sądu, który zdecydował, że będzie musiała wpłacić wysokie  poręczenie majątkowe – podsumowuje podinsp. Dąbrowska. – Dodatkowo trzy razy w tygodniu zgłaszać się będzie w ramach policyjnego dozoru do najbliższego jej miejscu zamieszkania komisariatu. Jej przestępczy partner został objęty policyjnym dozorem. Również trzy razy w tygodniu będzie odwiedzał jeden z wrocławskich komisariatów.