W Toruniu grasują oszuści! Podają się za pracowników administracji, wodociągów i gazowni

Jeżeli ktoś dzwoni domofonem, pytajmy kto to! Nie otwierajmy automatycznie drzwi zewnętrznych (fot. Adam Zakrzewski)

Pracownicy administracji, gazowni oraz wodociągów – w taki sposób przedstawiają się oszuści, którzy nachodzą mieszkańców Torunia. O bardzo niebezpiecznych incydentach piszą na swojej stronie internetowej toruńskie „Nowości”.

Jak donoszą mieszkańcy, powtarzalny jest jeden schemat: obca osoba wchodzi bez pukania do mieszkania i podaje się za pracownika administracji, gazowni bądź toruńskich wodociągów. Prosi osobę, którą spotkał w mieszkaniu o wykonanie prostych, pomocniczych czynności. Daje sobie tym samym chwilę do działania. Gospodarz zazwyczaj po pewnym czasie orientuje się, że brakuje mu pieniędzy bądź drobnego sprzętu domowego.

– Mąż akurat wyszedł z domu, gdy byłam w łazience. W międzyczasie do mieszkania weszła bez pukania kobieta. Podała się za pracownicę wodociągów. Dziwnie się zachowywała. Bardzo mnie przestraszyła, zaczęłam krzyczeć. Uciekła – informuje „Nowości” pani Marzena, mieszkanka bloku przy Grudziądzkiej w Toruniu. Podobne wizyty mieli ostatnio lokatorzy m.in. Chełmińskiej, Odrodzenia, Osiedla Młodych i Przy Kaszowniku. W większości przypadków nawiedzały ich kobiety, w jednym – mężczyzna. Młodzi.

Jak tłumaczą Toruńskie Wodociągi, to nie są pracownicy firmy. Prawdopodobnie są to oszuści, którzy szukają naiwnych osób. Osoby zatrudnione w wodociągach nigdy nie rozliczają się finansowo osobiście z mieszkańcami.

– Jeśli w jakiejś innej sprawie nasz pracownik miałby chodzić po domach, to mieszkańcy zostają wcześniej uprzedzeni – mówi Władysław Majewski, prezes Toruńskich Wodociągów. – W przypadku domów wielorodzinnych, wszelkie sprawy załatwiane są za pośrednictwem administratorów. Pracownicy jeżdżą specjalnie oznakowanymi samochodami, mają firmowe kurtki, legitymacje służbowe.

Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy toruńskiej policji przyznaje, że oszuści działają różnymi metodami. Podszywają się pod pracowników rozmaitych instytucji, w tym administracji, gazowni, wodociągów.

– Dlatego zawsze, jak ktoś dzwoni domofonem, pytajmy kto to, nie otwierajmy automatycznie drzwi zewnętrznych- przestrzega Wioletta Dąbrowska.

Ważne jest, aby zamykać drzwi na klucz, nawet, jeżeli jesteśmy w mieszkaniu. Warto również mieć pod ręką numer kontaktowy do administracji budynku, by dowiedzieć się, czy ktoś taki ma prawo u nas być. Bądźmy czujni. Jeśli obcy wzbudza naszą nieufność zadawajmy jak najwięcej pytań. Każdy z nas może wykonać telefon sprawdzający prawdomówność danej osoby. Wystarczy wykręcić numer odpowiedniej instytucji, która przysyła do nas swojego pracownika. Nie wpuszczajmy nieznajomych do mieszkania.