Masz dla nas temat?
Coś Cię denerwuje?
napisz: redakcja@tylkotorun.pl
zadzwoń: 733 842 795
Masz dla nas temat? Coś Cię denerwuje? napisz: redakcja@tylkotorun.pl zadzwoń: 733 842 795
Pierwsza odsłona Speedway Best Pairs dla Monster Energy Team [zdjęcia]
3 kwietnia, 2016, 14:12 Sport i rekreacja

Drużyna Monster Energy Team w składzie Chris Holder, Greg Hancock i Paweł Przedpełski zwyciężyła podczas pierwszej odsłony cyklu Speedways Best Pairs. Kibice, którzy przybyli na Motoarene nie mogli narzekać na brak emocji, a ich zwieńczeniem był nieprawdopodobny bieg finałowy.

W tym roku po raz pierwszy „wyścigi par” nie są rywalizacją międzynarodową, a będą odbywać się pomiędzy zespołami fabrycznymi. Ostateczna lista uczestników stanęła na siedmiu takich drużynach, a każdą z nich reprezentuje trójka żużlowców.

Początek sobotnich zawodów nie był udany dla przedstawiciela zespołu Fogo Power Emila Sajfutdinowa, który już w swoim pierwszym występie zanotował upadek. Choć początkowo wydawał się on niegroźny, a sam Rosjanin do kolejnych dwóch wyścigów przystąpił, to jednak w dalszej części rywalizacji okazało się, iż Emil nie zdoła kontynuować jazdy.

Po 21 biegach rundy zasadniczej najlepszą drużyną był zespół Monster Energy Team, który zgromadził 27 punktów. Co ciekawe, był to jedyny zespół który skorzystał tylko z usług dwóch żużlowców – Chrisa Holdera i Grega Hancocka. W pozostałych zespołach trenerzy postanowili dać szansę każdemu z trójki zawodników.

Za plecami Monster Energy Team znalazły się ekipy Boll Team w składzie Martin Vaculik, Niels Kristian Iversen i Patryk Dudek oraz eport2000.pl Team, który reprezentowali Piotr Protasiewicz, Grzegorz Zengota i Janusz Kołodziej. Zespoły te, w walce o finał, zmierzyły się w „Race Off”. Po emocjonującym i bardzo zaciętym biegu na mecie jako pierwszy zameldował się Martin Vaculik, który przywiózł kolejno za plecami Grzegorza Zengote, Patryka Dudka i Janusza Kołodzieja, co oznaczało że do rywalizacji w wielkim finale przeciwko drużynie Monster Energy Team stanie Boll Team.

W trakcie trwania rundy zasadniczej w pojedynku między tymi zespołami padł wynik 4:2 na korzyść Monstera, dzięki zwycięstwu Grega Hancocka przed Nielsem Kristianem Iversenem i Chrisem Holderem. Martin Vaculik nie ukończył tego wyścigu z powodu defektu motocykla. Przed finałowym biegiem to właśnie żużlowcy drużyny Monster byli faworytami do sięgnięcia po zwycięstwo.

Decydujący, dwudziesty trzeci wyścig pierwszej odsłony Speedway Best Pairs, rozpoczął się jednak kapitalnie dla drużyny Boll Team, która wyszła na podwójne prowadzenie. Przez trzy okrążenia Martin Vaculik, jadący na drugiej pozycji, odpierał wściekłe ataki, de facto swoich kolegów z ekstraligowej drużyny, czyli Chrisa Holdera oraz Grega Hancocka. Gdy wydawało się, że już nic się stać nie może, a za chwilę w geście radości w górę pójdą ręce zawodników Boll Team, na ostatnim okrążeniu, w górę poszła tylko ręka Martina Vaculika. Niestety, nie było to spowodowane triumfem, lecz Martin zgłosił awarie sprzętu. W motocyklu Słowaka pękła opona. Fakt ten wykorzystał duet Monster Energy Team, który wyprzedził Słowaka i dzięki temu zapewnił sobie zwycięstwo w pierwszej odsłonie Speedway Best Pairs.

Kolejna odsłona cyklu odbędzie się 5 maja w Landshut.


Komentarze

komentarzy

| E-wydanie
| Facebook
| Czytaj także