Pies zamknięty na balkonie. Prawdopodobnie spędził tam kilka dni

Pies mógł nie przeżyć nocy, którą miał spędzić na balkonie (fot. sxc.hu)

Tylko reakcja sąsiada, który zauważył wyziębniętego psa na balkonie w jednym z bloków przy ul. Nad Strugą w Toruniu, ocaliła życie czworonoga. Zwierzę, przy kilkustopniowym mrozie, miało spędzić tam kolejną noc. Jego właścicieli nie było w mieszkaniu.

Osłabionego i zmarzniętego psa zauważył około północy, 19 stycznia, mieszkaniec toruńskiego bloku.

– Wysłani na miejsce zdarzenia strażnicy zauważyli leżące bez ruchu zwierzę – mówi Jarosław Paralusz, rzecznik prasowy toruńskiej straży miejskiej. – Nie reagowało ono na głosy funkcjonariuszy i nie było zabezpieczone przed zimowymi warunkami atmosferycznymi.

Nie obyło się bez pomocy strażaków, którzy po drabinie weszli na balkon i zabrali zwierzę.. Pies trafił do schroniska dla zwierząt, gdzie zaopiekował się nim weterynarz.

Właścicielem czworonoga zajmą się mundurowi. Jeśli go znajdą – sprawa nie jest taka prosta. Mieszkanie, na balkonie którego znaleziono psa, jest bowiem przeznaczone do sprzedaży. Mundurowi muszą więc najpierw ustalić właściciela zwierzęcia.