Pijany tata wiózł małego synka niesprawnym pojazdem

Mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności (fot. Łukasz Piecyk)

Ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca samochodu, który na przednim siedzeniu pojazdu, bez fotelika, wiózł swojego niespełna dwuletniego syna. Teraz za narażenie życia i zdrowia dziecka, jazdę pod wpływem alkoholu i pomimo cofniętych uprawnień, grozi mu do 5 lat więzienia. 

W noc sylwestrowo-noworoczną, tuż przed godziną 1.00, w Toruniu na skrzyżowaniu ul. Szosa Lubicka z ul. Olimpijską funkcjonariusze toruńskiej drogówki zatrzymali mężczyznę jadącego osobowym bmw.

– Uwagę mundurowych przykuł brak ogumienia na prawych kołach pojazdu – relacjonuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy toruńskiej policji. – Kierowca jechał na iskrzących się felgach. Okazało się, że na przednim siedzeniu pasażera, bez fotelika i przypiętych pasów kierowca wiózł niespełna dwuletniego chłopczyka w samej pieluszce. Dziecko nie miało odzieży wierzchniej oraz skarpetek i bucików. Kierowca zapytany dokąd zmierza stwierdził, że do miejscowości Niedźwiedź pod Lipnem (oddalone od Torunia o około 30 km – przyp. redakcja), gdzie ma rodzinę.

Funkcjonariusze natychmiast poddali mężczyznę badaniu stanu trzeźwości. Okazało się, że probierz wykazał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach informatycznych wyszło na jaw, że 25-latek nie miał prawa wsiąść za kierownicę, bowiem miał już wcześniej cofnięte uprawnienia.

– Pijany tata, który zachowywał się agresywnie trafił do Izby Wytrzeźwień, a jego uszkodzony wóz na parking – dodaje Oficer Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. – Chłopczyka z miejsca kontroli odebrała mama. Na szczęście malcowi nic się nie stało.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem pomimo cofniętych uprawnień oraz jazdy pod wpływem alkoholu. Ciąży na nim także zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.