Pod wpływem alkoholu spowodował kolizję. Samochód, który prowadził był… kradziony

Funkcjonariusze zapowiadają, że podejrzany może usłyszeć kolejne zarzuty (fot. Łukasz Piecyk)

Policjanci z toruńskiej komendy zatrzymali 33-letniego mężczyznę, jeszcze przed oficjalnym zgłoszeniem przestępstwa, którego wcześniej dokonał. Aresztowany trafił w ręce funkcjonariuszy po kolizji, którą popełnił jadąc w stanie nietrzeźwym kradzionym samochodem. Zatrzymany wszedł w posiadanie pojazdu, uprzednio bijąc jego właściciela.

– Wczoraj toruński sąd na wniosek złożony przez Prokuratora Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód  aresztował na najbliższe trzy miesiące 33-letniego mieszkańca Torunia – informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy toruńskiej policji. – Wszystko zaczęło się w  minioną niedzielę. Około godz. 7.00 dyżurny policji otrzymał informację  o kolizji do jakiej doszło przy ul. Kujawskiej. Kierowca volkswagena naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i uderzył w słup oświetleniowy. Wysłani na miejsce policjanci od razu zauważyli, że kierowca zachowuje się podejrzanie. Na domiar złego nie posiadał dokumentów pojazdu, a auto było bez tablic rejestracyjnych. Mundurowi poddali sprawcę kolizji badaniu stanu trzeźwości. Probierz wykazał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia.

Po kilku godzinach policjanci otrzymali zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie, znajdującym się w jednym z mieszkań na starówce. Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala. Funkcjonariusze ustalili z lekarzami, że obrażenia jakie posiada pacjent  mogły powstać w  wyniku udziału innych osób. Kryminalni powiązali obie te sprawy i po zebraniu wielu dowodów odtworzyli przebieg zdarzeń.

– Jak się okazało wcześniej opisany volkswagen uczestniczący w kolizji należał do 56- letniego pokrzywdzonego, mieszkańca Starego Miasta – dodaje podinsp. Dąbrowska. – Poszkodowany, wraz z 33-latkiem i 28-letnią znajomą przyszli do jego mieszkania. W wyniku pewnych zdarzeń, młodszy mężczyzna pobił 56-latka, zabrał kluczyki do jego samochodu i wraz z kobietą odjechali.

Podejrzany usłyszał łącznie pięć zarzutów. m.in. kierowania pod wpływem alkoholu, pobicia, narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i pozbawienia wolności innej osoby. Wczoraj policjanci doprowadzili go przed oblicze prokuratora. Sąd podzielił zdanie prokuratury i aresztował podejrzanego na najbliższe trzy miesiące.

Teraz może mu grozić do  5 lat pozbawienia wolności.