Podali się za policjantów. Torunianka pomogła złapać oszustów

Kobiecie i mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności (fot. policja)

Toruńscy policjanci zatrzymali dwoje mieszkańców Szczecina, którzy próbowali wyłudzić pieniądze od mieszkanki Torunia. Wcześniej do kobiety zadzwonił mężczyzna, który podał się za policjanta i poinformował ją, że jej syn miał wypadek. Kryminalni ustalają, czy zatrzymana para brała udział w podobnych zdarzeniach na terenie Polski. 

– Wczoraj popołudniu, na telefon jednej z mieszkanek Torunia zadzwonił mężczyzna – relacjonuje zdarzenie st. sierż. Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. – W rozmowie z kobietą podał się za policjanta i poinformował ją, że jej syn miał wypadek samochodowy, w którym ucierpiały inne osoby. Fałszywy funkcjonariusz przekazał pokrzywdzonej, że dla pozytywnego zakończenia sprawy potrzebna będzie kwota 35.000 złotych. Rozmówca powiedział jej, że po pieniądze zgłosi się ktoś przysłany od niego.

Kobieta od razu zorientowała się, że ma do czynienia z oszustem, gdyż nie ma syna. Nie rozłączyła się jednak i pokierowała rozmową w ten sposób, że sprawca był przekonany, że torunianka uwierzyła w jego historię. Podczas rozmowy z tym mężczyzną kobieta poszła do swojej sąsiadki i poprosiła ją o zadzwonienie na policję i poinformowanie o tym, że ktoś próbuje ją oszukać.

– Na miejsce natychmiast przyjechali kryminalni z komisariatu na Śródmieściu – dodaje st. sierż. Chrostowski. – Kiedy zapukali do drzwi kobiety ta cały czas prowadziła rozmowę telefoniczną z oszustem. W trakcie jej trwania torunianka powiedziała mężczyźnie, że nie w domu tak dużej kwoty jednak zorganizowała blisko 20.000 złotych, które może przekazać przysłanemu przez fałszywego policjanta mężczyźnie.

Pokrzywdzona wiedząc, że po pieniądze zgłosi się oszust przygotowała pocięte gazety i zapakowała je w paczkę, aby imitowały gotówkę. Już w obecności prawdziwych policjantów oszust telefonicznie poinstruował kobietę, aby paczkę z pieniędzmi wyrzuciła przez okno, bo na dole czeka jego znajomy, który ma odebrać pieniądze. Tak też się stało.
Na dole, na odbiorcę czekali już policjanci.

– Kiedy mężczyzna podniósł z ziemi zrzuconą z okna paczkę został zatrzymany przez kryminalnych – podsumowuje akcję policjant. – Wtedy okazało się, że po zrzucony pakunek zgłosił się 29-letni mieszkaniec Szczecina. Kilkaset metrów dalej, w zaparkowanym samochodzie, czekała na niego 21-latka, z którą przyjechał do Torunia.

Oboje trafili prosto do policyjnej celi. Funkcjonariusze w samochodzie odnaleźli kilkanaście tysięcy złotych w gotówce. Kryminalni ustalają, czy pieniądze pochodzą z podobnego przestępstwa, do jakiego doszło kilka godzin wcześniej na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Funkcjonariusze będą weryfikować, czy zatrzymana para brała udział także w wyłudzeniach w innych miastach.

Dzisiaj kryminalni z toruńskiej komendy będą wykonywać z zatrzymanymi czynności procesowe i ustalać ich udział w podobnych przestępstwach. Funkcjonariusze zapowiadają, że to nie koniec tej sprawy.

Za to przestępstwo może grozić do 8 lat pozbawienia wolności.