Porażka drużyny Axla TrzyDoZera.pl w Pawłowicach. W czwartek zawalczą ponownie

Paweł Piotrowicz podczas sobotniego spotkania w Pawłowicach (fot. nadesłane)

Piątej porażki w rozgrywkach Polskiej Ligi Curlingu doznali w sobotę zawodnicy Axla TrzyDoZera.pl Toruń. Nasza drużyna przegrała na torze w Pawłowicach z Krakofskym 2:4. W najbliższy czwartek toruńscy zawodnicy pokażą swoje możliwości podczas Mistrzostw Polski Par Mieszanych.

– Słabo, a momentami nawet bardzo słaba, wyglądała nasza gra. Był to jeden z naszych gorszych występów w PLC. Zwłaszcza w pierwszej fazie meczu, kiedy popełniliśmy wiele prostych błędów, które rywali bezlitośnie wykorzystali – mówi Radosław Kowalski, zawodnik toruńskiej drużyny. – Im bliżej było końca spotkania, tym prezentowaliśmy się lepiej, ale to już było za późno, by odrobić straty. Nieźle grający krakowanie nie pozwolili się dogonić.

Do zakończenia sezonu w PLC pozostało jeszcze pięć zaległych meczów, w tym dwa z udziałem Axla TrzyDoZera.pl. Te spotkania zostaną rozegrane w Gdańsku w weekend 7-8 marca. Mistrza już znamy (Marlex Katowice), ale zagadką są dwa pozostałe miejsca na podium. Także na dole tabeli rywalizacja będzie zacięta do samego końca.

– Zgodnie z regulaminem, ligę opuszczają trzy ostatnie drużyny. W tej chwili wiadomo, że spadną ekipy z Gliwic i Bełchatowa. Pozostaje jeszcze jedno miejsce, a zagrożone degradacją są cztery zespoły. My także, ale za niespełna dwa tygodnie rozegramy dwa mecze i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zachować PLC dla Torunia na kolejny sezon – dodaje Radosław Kowalski, oprócz którego w minioną sobotę w Pawłowicach zagrali Pawel Piotrowicz i Bartosz Jakubowski. Dodajmy, że udział drużyny Axla TrzyDoZera.pl Toruń w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany ze środków finansowych Miasta Toruń.

Tymczasem w najbliższy czwartek 26 lutego rozpoczyna się kolejna impreza, w której zagrają toruńscy curlerzy – Mistrzostwa Polski Par Mieszanych. W zawodach weźmie udział osiemnaście drużyn dwuosobowych, a Axel będą reprezentować Aldona Sztyma i Paweł Piotrowicz.

– W naszej dyscyplinie najważniejsze jest czerpanie radości z gry – mówi Paweł Piotrowicz. – Mistrzostwa będą dla nas doskonałą okazją do spróbowania swoich sił w odmianie curlingu nieco innej niż tradycyjna. Gra się tu głównie wjazdy do „domu”, a szczotkuje tylko jedna osoba, więc precyzja zagrania musi być bardzo duża. Przez ostatnie tygodnie ćwiczyliśmy grę w dwójce i, choć nie jesteśmy faworytami, postaramy się wypaść jak najlepiej.

Warto podkreślić, że Mistrzostwa Polski Par Mieszanych powracają do curlingowego kalendarza w naszym kraju po kilku latach przerwy. Po raz ostatni odbyły się w 2009 roku.