Powstał pierwszy w Toruniu sklep charytatywny!

Jacek Gużyński ma nadzieję, że uda się spółdzielni utrzymać sklep. (fot. Łukasz Piecyk)

– My nie sprzedajemy zwykłych rzeczy, sprzedajemy rzeczy z duszą – mówi Jacek Gużyńskiprezes Spółdzielni Socjalnej „Do Usług”. – W naszym sklepie można kupić przedmioty przekazane nam przez ludzi, np. używane ubrania i książki, które zyskają drugie życie. Ale przede wszystkim oferujemy unikalne rękodzieło i rzemiosło artystyczne, stworzone z pasji przez osoby wykluczone, podopiecznych domów pomocy społecznej, ludzi starszych. 

Sklep charytatywny „Rzeczy z duszą” działa od początku lipca przy ul. Franciszkańskiej 3. Prowadzi go Spółdzielnia Socjalna „Do Usług” utworzona przez podopiecznych Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn w Toruniu 

– Cieszę się, że sklep spotkał się dużym zainteresowaniem mieszkańców naszego miasta i turystów – mówi Tomasz Jurkiewicz, kierownik Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn. – Wcześniej realizowaliśmy różne programy mające na celu reintegrację społeczną i zawodową naszych podopiecznychIch słabością były jednak ograniczone ramy czasowe – po zakończeniu programu nie dało się korzystać ze szkoleń zawodowych czy płatnych staży. Wpadliśmy więc na pomysł, by stworzyć przedsiębiorstwo społeczne, które w założeniu powinno dawać zatrudnienie w kolejnych wielu latach bezdomnym pragnącym zmienić swoje życie. 

Spółdzielcy jeszcze w lipcu planują otworzyć pralnię budynku dawnego hotelu Lipsk obok targowiska Manhattan na ul. Działowskiego. Tam też powstanie sklep stricte charytatywny, m.in. z używaną odzieżą i sprzętem domowym, które można oddawać na rzecz spółdzielni. Już prowadzą drobne prace remontowe, porządkowe, organizują przeprowadzki i zajmują się pielęgnacją terenów zielonych.  

– Chcemy, by z naszych usług mogli skorzystać też ci, których nie stać na wynajem firmy po cenach wolnorynkowych – mówi Jacek Gużyński. – Na przykład małe wspólnoty mieszkaniowe nie mogą sobie pozwolić na usługi dużych firm ogrodniczych. Teraz opiekę nad klombami i trawnikami mogą zlecić nam.  

Obecnie w Spółdzielni Socjalnej „Do Usług” działa pięć osób – to minimum niezbędne do utworzenia spółdzielni socjalnej.  

– Przyznaję, że nie było łatwo znaleźć nawet tylko tylu. Niestety polski system nie zachęca bezdomnych do aktywności, wręcz przeciwnie – zdarza się, że mogą na tym stracić – mówi Jacek Gużyński. – Toruń też nie jest miejscem przyjaznym podobnym inicjatywom. Miejscy urzędnicy chętnie przecinają wstęgi i pozują do zdjęć, ale realnej pomocy nie udzielają. Niejedno rozczarowanie za mną i pewnie niejedno przede mną. Właśnie się dowiedziałem, że obiecany nam teren przy schronisku na ul. Curie-Skłodowskiej będzie przeznaczony na coś innego. Lokal na Franciszkańskiej wynajmujemy po cenach komercyjnych od prywatnego właściciela. Mam nadzieję, że uda nam się go utrzymać. 

– Na razie idzie nam dobrze. Mamy już wielu stałych klientów, którzy wracają do nas codziennie – mówi Krzysztof Rybacki, sprzedawca w sklepie na Franciszkańskiej. – Chcielibyśmy zintegrować wokół nas tę część starówki, stworzyć siatkę zaprzyjaźnionych ludzi. Kto wie, może niedługo zorganizujemy grilla dla naszych klientów? Wielu przychodzi, by życzyć nam miłego dnia, chwilę porozmawiać – niekoniecznie po to, by coś kupić. Ale jestem przekonany, że opowiadają o nas swoim znajomym, zachęcając ich do odwiedzin. To bardzo ważne – poczucie, że jesteśmy potrzebni, nadaje sens. Ważniejszy niż wszystkie pieniądze.  

Ale sklep charytatywny na Franciszkańskiej służy nie tylko bezdomnym zrzeszonym w spółdzielni. Tu mają szansę się pokazać osoby niepełnosprawne czy starsze, które lubią rękodzieło i dotąd nie miały okazji zaprezentować swojej pracy szerszej publiczności.  

– Proszę, tu każdy przedmiot ma konkretną twarz – Jacek Gużyński pokazuje ceramiczną miskę, do której przyklejono zdjęcie ładnej dziewczyny. – To naczynie zrobiła Magda, te ręczniki Przemysław. To podopieczni jednej z zaprzyjaźnionych z nami fundacji, niepełnosprawni uczestnicy terapii zajęciowej. Dzięki nam mogą podzielić się swoją pasją z innymi.  

Powstanie Spółdzielni Socjalnej „Do Usług” było możliwe dzięki projektowi w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020. Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej realizowany przez Europejskie Centrum Współpracy Młodzieży i Stowarzyszenie „Tilia”. Spółdzielcy otrzymali wsparcie finansowe i merytoryczne. 

– Każdego roku około 30-40 osób z naszego schroniska usamodzielnia się – mówi Tomasz Jurkiewicz, kierownik Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn. – Mam nadzieję, że Spółdzielnia Socjalna „Do Usług” pozwoli wielu z nich zmienić swoje życie na zawsze.