Praca w CTDP to nie tylko obowiązki

Plenerowa grochówka okazała się strzałem w dziesiątkę.

Piknik w pracy? Dlaczego nie! Metod na korporacyjną rutynę jest wiele. W Polsce atrakcje dla pracowników nadal nie są zbyt powszechne. Do prekursorów takich działań należy toruńska firma CTDP, która śmiało i konsekwentnie przełamuje korposchematy.

– U nas nietypowe inicjatywy to norma. Wszyscy, którzy pracują w CTDP, wiedzą, że z nami nie można się nudzić. Zaskakujemy już od pierwszego kontaktu – w CTDP nie ma standardowych, nudnych rozmów kwalifikacyjnych. Nie są nam potrzebne – mówi Joanna Staszak z CTDP. – Kandydaci nie muszą przynosić CV, wystarczy, że trochę o sobie opowiedzą. Rozmawiamy na luzie i często organizujemy rekrutacje poza firmą, np. w kawiarni – dodaje.

No dobrze, to na początku. A co dalej?

– Gdy już pracujesz w CTDP, też możesz liczyć na rozrywki. Ostatnio przyjechała do nas kuchnia polowa i wszyscy zjedliśmy pyszną, wojskową grochówkę. Dobrze jest się przewietrzyć i swobodnie pogadać w nadprogramowej przerwie, nie? Niektórzy pewnie życzyli sobie, by ta grochówka nigdy się nie skończyła – śmieje się Joanna. – Nie wiem, czy przepis na tę zupę dostarczyła Magda Gessler, czy Robert Makłowicz, ale była przepyszna. Chętnie wróciłabym na koniec ogonka, by dorwać się do dokładki, ale to byłaby już przesada – żartuje.

Grochówka w pracy? Pomysł pozytywnie odjechany, więc skorzystaliśmy z zaproszenia CTDP, by przekonać się na własne oczy, jak to możliwe. Faktycznie, jest… Przyjechała prawdziwa kuchnia polowa! Kucharze dokładają starań, by grochówkę odpowiednio przyrządzić i podać wszystkim, którzy zgłodnieli. Akcja zaczyna się w samo południe, a więc w sam raz. To mniej więcej pora, gdy zaczynamy być głodni po pierwszym śniadaniu. Prawdziwa wojskowa grochówka to hit imprez pod chmurką i przydrożnych barów, prosty, ale konkretny posiłek. Ta zorganizowana przez CTDP spokojnie zastąpi obiad. Talerz solidnej zupy i chleb. My nie wracamy do pracy, kręcimy się trochę, gadamy z ludźmi i odjeżdżamy. Ale grochówkę będziemy jeszcze wspominać. Od razu mamy ochotę zatrudnić się w CTDP, choćby dla tej grochówki! A rozmowy z pracownikami dodatkowo potwierdzają, że nie jest to jednorazowa akcja.

– Akcje typu grill przed firmą i relaks na leżakach to u nas norma – zapewnia Kasia z CTDP. – Nigdy się nie nudzimy! Gdy akurat nic się nie dzieje, to też coś się dzieje. Mamy w CTDP dwa pokoje do odpoczynku, a w nich wygodne kanapy i fotel masujący, jest xbox, można też pograć w darta albo w piłkarzyki – mówi Kasia.

Zapytaliśmy Kasię, na czym polega jej praca. Bo o rozrywkach w pracy wiemy już sporo.

– CTDP to call center, ale bardzo nietypowe. Takie miejsca pracy kojarzą się niezbyt przyjemnie, a CTDP przełamuje ten schemat. To fajne, przyjazne pracownikom call center. Pracujemy od poniedziałku do piątku od godz. 8 do 16 i ani chwili dłużej. Żadnych nadgodzin! – mówi Kasia. – Oczywiście masz wybór i możesz się zdecydować na elastyczny czas pracy. Już w pierwszym miesiącu dostajesz stałą stawkę godzinową plus wysokie prowizje – nawet jeśli nie masz doświadczenia – dodaje Kasia.

Brzmi świetnie. I jeszcze ta grochówka!
Kontakt:
CTDP, ul. Szosa Bydgoska 60a, I piętro (budynek Sinografu)