Problemy komunikacyjne w Toruniu. Za złamanie przepisów nawet 500 zł kary

Zmiana organizacji ruchu spowodowała dezorientację wśród kierowców (fot. sxc.hu)

Problemy komunikacyjne na ulicach Torunia stają się codziennością. Wszystko za sprawą zmian w organizacji ruchu, które spowodowane są budową linii tramwajowej na Bielany. Kierowcy nie patrzą na znaki, jeżdżą na pamięć i doprowadzają do wielu niebezpiecznych sytuacji. Wszystkiemu przyglądają się policjanci, którzy karzą łamiących przepisy.

Największe utrudnienia pojawiły się na skrzyżowaniu ul. Odrodzenia i Czerwonej Drogi, gdzie zamknięto fragment południowej jezdni. Od tego momentu samochody poruszają się tylko jednym pasem.

Wszyscy zmotoryzowani muszą też uważać na skrzyżowaniu ulic Grudziądzkiej i PCK, gdzie zmieniło się pierwszeństwo przejazdu. Teraz w pierwszej kolejności mogą jechać kierowcy podróżujący od ul. Uniwersyteckiej i skręcający w lewo w ul. Grudziądzką, a nie – jak było do tej pory – ci jadący ul. Grudziądzką prosto.

Mimo że na skrzyżowaniach zostały umieszczone znaki, większość kierowców zdaje się na własną pamięć. Doprowadza to do licznych zdarzeń drogowych.

Tylko w poniedziałek policjanci nałożyli 17 mandatów za niezastosowanie się do znaków przy skrzyżowaniu Czerwonej Drogi z Szosą Chełmińską. Kierowcy, nie chcąc nadkładać drogi i tracić czasu na objazdy, jeżdżą według nieobowiązujących już zasad. Może ich to słono kosztować, bo funkcjonariusze drogówki ustawili radiowóz przy placówce banku Millennium i skrupulatnie wyłapują łamiących przepisy. Ich portfel może być uboższy o 20 lub nawet 500 złotych.

Jak zapowiada wykonawca projektu, który połączy linią tramwajową centrum Torunia z Bielanami, pierwsze składy mają ruszyć w lipcu 2014 r.