Przeprawa z historią. Tak zmieniał się most im. J. Piłsudskiego

Oczom podróżnego jadącego przez Wisłę od strony Dworca Głównego ukazuje się przepiękna panorama Torunia. Pierwszy przejazd przez toruński most im. Piłsudskiego pamięta się długo (fot. Łukasz Piecyk)

Początkowo nosił imię Marszałka. W czasie wojny Niemcy przemianowali go na most im. Adolfa Hitlera. Komuniści przez 45 lat nie nazwali go wcale. Wrócił do swojej pierwotnej nazwy dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości po roku 1989.

Most drogowy im. Józefa Piłsudskiego w Toruniu stanowi ciąg drogi krajowej nr 15. Łączy Stare Miasto leżące po prawej stronie Wisły z lewobrzeżną dzielnicą Piaski. Jeśli chodzi o odległości do innych mostów na Wiśle, to leży ok. 40 km od mostu Fordońskiego im. Rudolfa Modrzejewskiego w Bydgoszczy i 1,5 km od mostu kolejowego im. Ernesta Malinowskiego w Toruniu. 

Most im. Piłsudskiego otwarto w roku 1934. Był to pierwszy most drogowy na Wiśle w Toruniu. Do tego czasu główną funkcję przeprawy przez rzekę stanowił most żelazny powstały w roku 1873, po którym dziś jeżdżą jedynie pociągi. Wcześniej, zanim powstał most Piłsudskiego, po moście żelaznym kursowały również dorożki oraz piesi. W związku z tą wielością środków lokomocji dochodziło tam bardzo często do poważnych wypadków. Oto jak relacjonowała jedno z takich zdarzeń „Gazeta Toruńska” z dnia 5 maja 1900 roku: „W chwili, kiedy pociąg wjeżdżał na most, wprowadzono nań kilka koni. Dwa młode zerwały postronki i pobiegły cwałem ku dworcowi miejskiemu. Zbiegów pochwycono, zanim zdołali poczynić szkody”. 

Od samego początku także i przez most drogowy kursował tramwaj – na Podgórz (linię tę zamknięto w roku 1984 z powodu przeciążenia filarów). W czasie II wojny światowej most był dwukrotnie wysadzany w powietrze: najpierw przez wojsko polskie, na samym początku wojny, a następnie przez Niemców, którzy wycofywali się w roku 1945. Odbudowano go dopiero w roku 1950. 

Most remontowano kilkukrotnie. Po raz ostatni w roku 2002, kiedy to odnowiono stalowe kratownice. Wcześniej, w roku 1992, usunięto tory tramwajowe i wymieniono nawierzchnię. Zatem ostatni kapitalny remont mostu drogowego w Toruniu miał miejsce 26 lat temu. 

Jako jedna z najbardziej charakterystycznych budowli Torunia miał nasz most również dni swojej sławy filmowej. Wystąpił w kilku produkcjach polskich, m.in. w „Ludziach Wisły” w reżyserii Aleksandra Forda (1938), w „Zamachu” w reżyserii Jerzego Passendorfera (1959) czy w „Kolorowych pończochach” w reżyserii Janusza Nasfetera (1960). Jednak największą popularność przyniosła toruńskiemu mostowi „rola” w „Czterech pancernych i psie” (1966-70) w reżyserii Konrada Nałęckiego. W szóstym odcinku, wjeżdżając na most od strony Starego Miasta, „Rudy” zostaje trafiony przez Niemców. Tyle że w filmie nasz most „zagrał” warszawski most Kierbedzia. I konsekwentnie: toruńska Starówka „wystąpiła” w roli warszawskiej Pragi.