Psie potrzeby

Kolejny wybieg dla psów ma powstać przy ul. Mocarskiego. (fot. Łukasz Piecyk)

W dzielnicy, w której mieszka blisko 80 tysięcy ludzi i trudna do ustalenia liczba psów brakuje miejsc, gdzie mieszkańcy mogą wyprowadzać swoich pupilów bez szkody dla estetyki osiedla.

Na Rubinkowie mamy jeden psi wybieg – przy rogu ul. Bukowej i ul. Niesiołowskiego, natomiast na Skarpie są już dwa – przy ul. Kolankowskiego i za pawilonem „Maciej”. Chociaż wśród projektów ubiegających się o sfinansowanie z budżetu partycypacyjnego w tym i zeszłym roku pojawiły się propozycje psich parków, nie zyskały wymaganego poparcia. Potwierdza to Spółdzielnia Rubinkowo, która chciała utworzenia wybiegu przy ul. Rydygiera – przepadł on jednak w głosowaniu.

– Uważam to za wielki paradoks – duże osiedle pozbawione praktycznie takich miejsc – mówi dyrektor Wydziału Środowiska i Zieleni Urzędu Miasta Szczepan Burak. – Na razie będziemy przebudowywać miejsce dla psów przy ul. Niesiołowskiego, które cieszy się dużym zainteresowaniem. Sami mieszkańcy nas o to prosili.

Według zapowiedzi mają tam być zmienione niektóre urządzenia, zwłaszcza te, które nie przyciągały uwagi czworonogów, wymieniona zostanie również siatka okalająca plac, pojawi się również psi behawiorysta, z porad którego będzie można skorzystać podczas spaceru.

– Nie czekając na rozstrzygnięcia w ramach budżetu obywatelskiego, chcemy wykorzystać teren przy ul. Mocarskiego i tam stworzyć kolejny wybieg dla psów – mówi Szczepan Burak. – Oprócz tego chcemy zachęcać spółdzielnie, aby same też inwestowały w tego typu infrastrukturę na swoich terenach.

Wybieg przy ul. Kolankowskiego, chociaż utworzony na prośbę mieszkańców dwa lata temu, nie cieszy się specjalną atencją właścicieli psów.

– Również to zauważyłem – potwierdza dyrektor Burak. – Widać to zwłaszcza po tzw. urobku ze śmietników umieszczonych na terenie wybiegu.

Mimo to spółdzielnia planuje w ramach konsultacji społecznych dotyczących urządzenia części lasów miejskich wykorzystać ich część przy widełkach ulic Ligi Polskiej, Przy Skarpie i Bolta na utworzenie kolejnego wybiegu. Co ciekawe, zdaniem dyrektora Buraka zaczyna zmieniać się społeczne postrzeganie kwestii zbierania psich odchodów.

– Jeszcze dwa-trzy lata temu śmiano się ze mnie, kiedy sprzątałem po swoim psie, teraz ci, którzy tego nie robią, zaczynają być w mniejszości – dodaje Szczepan Burak.