Ruin café – na Mostowej 6 powstanie wyjątkowa kawiarnia

Zarząd nad kamienicą przy ul. Mostowej 6 przejęła niedawno Fundacja Studio M6. Cel ma jasny: przywrócić obiektowi dawną świetność. Na początek postanowiono uruchomić kawiarnię (fot. Łukasz Piecyk)

Kamienica pochodzi z XVI w. i póki co jest w stanie dość opłakanym. Zniszczył ją upływ wieków, a także pożar z 2007 rNigdy wcześniej nie była poddana generalnemu remontowi. 

Obiekt wymaga olbrzymich nakładów finansowych i kapitalnego remontu, od piwnic aż po dach. Znalazł jednak grono zapaleńców, którzy poprzez dotacje stopniowo przedzierają się przez kolejne etapy. W tym roku udało się już rozpocząć prace związane z dachem, choć nie przebiegają one tak, jakby sobie właściciele tego życzyli. 

– Obecnie na rynku deweloperskim panuje ogromny boom – mówi Małgorzata Janas-Ławniczuk, zlecony zarządca kamienicy oraz jej administrator. – Domy buduje się na potęgę. Firmy budowlane ledwie są w stanie nadążyć. Do tego dochodzi fatalna w tym roku pogoda, która wszystko opóźnia. Terminy ulegają ciągłym przesunięciom. To samo dotyczy ekip, które pracują u nas. 

Najprawdopodobniej do końca roku uda się przy Mostowej 6 wyremontować dach oficyny. Jednak na remont całości trzeba będzie poczekać do wiosny. 

Te generalne roboty nie mają jednak większego wpływu na mieszczące się na parterze pomieszczenie, w którym zostanie niebawem otwarta kawiarnia. 

– Nazwaliśmy ją PERS – Przestrzeń Elementów Rzeczywistości Społecznej – dodaje Małgorzata Janas-Ławniczuk. – Chcielibyśmy otworzyć kawiarnię jak najszybciej, choć najprawdopodobniej nastąpi to oficjalnie w Sylwestra tego roku. Oczywiście do tego czasu nie zamierzamy siedzieć z założonymi rękoma. Już zorganizowaliśmy kilka eventów, np. nocny pchli targ, który okazał się wielkim sukcesem (odwiedziło nas ok. 1 tys. osób). Podobną imprezę planujemy 2 grudnia, tym razem bardziej pod kątem przygotowywania ozdób i prezentów świątecznych. 

Warto podkreślić, że Fundacja Studio M6 uzyskała dotację na zatrudnienie w kawiarni osób z trzeciego profilu bezrobocia, zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. 

– Zatrudnimy pięć osób – mówi Małgorzata Janas-Ławniczuk. – Poprowadzą one administrację oraz samą kawiarnię, a także stanowić będą sekcję techniczno-konserwacyjną. Od początku zabiegaliśmy o to, by stworzyć miejsca pracy dla osób nieporadnych życiowo, tzn. takich, które nie potrafią sobie poradzić na rynku pracy. Chcieliśmy pokazać im, że po prostu można. 

Jaka to będzie kawiarnia? W czym tkwić będzie jej oryginalność? 

– Mamy nadzieję stworzyć miejsce niebanalne. Wyjątkowość tego miejsca chcemy podkreślić lokalną, kujawską kuchnią. Każda osoba z pomysłem będzie tu mogła zrobić coś swojego: wystawę, koncert. Osobną salę przeznaczymy na warsztaty. Swoje atelier będą u nas mieli także graficy. W przyszłości chcemy zorganizować również studio nagraniowe z prawdziwego zdarzenia. I choć wszystko to jest na razie w sferze marzeń, to wiem, że powoli, krok po kroku, wszystko to zrealizujemy. 

Kawiarnia PERS będzie urządzona w stylu ruin café. Oznacza to surowy wystrój wnętrz z zachowaniem oryginalnych detali architektonicznych. W duchu XVI-wiecznych murów. 

– Ruin café oznacza nie tylko, że będzie można napić się kawy w wiekowych murach – podkreśla Małgorzata Janas-Ławniczuk. – Pojęcie to jest znacznie szersze. Odnosi się do wyobraźni artystycznej. Istotą jej jest to, że tam gdzie zwykły człowiek widzi tylko stare pomieszczenie wymagające remontu, artysta dopełnia je od razu swoją wyobraźnią. Dostrzega nie tylko aktualny konkret, ale wszystkie potencjalne możliwości. I taka będzie nasza kawiarnia: pełna wyobraźni i możliwości, które czekały będą na odkrycie. Już czekają.