Samochód osobowy utonął w Wiśle

Informacja o utonięciu pojazdu bardzo zdziwiła właściciela (fot. Łukasz Piecyk)

Do nietypowego zdarzenia doszło w niedzielę na Bulwarze Filadelfijskim w Toruniu. Policjanci zostali powiadomieni o kradzieży pojazdu. Jak się później okazało, samochód stoczył się do Wisły, chwilę płynął z nurtem, a następnie utonął.

Wczoraj dyżurny komisariatu Policji Toruń Śródmieście odebrał telefon alarmowy. Kobieta podczas rozmowy z dyżurującym funkcjonariuszem opowiedziała, że jej znajomy zostawił na Bulwarze Filadelfijskim pojazd marki audi 80 i prawdopodobnie został on skradziony, bo w tej chwili nie ma go w miejscu pozostawienia.

–  Około godz. 16.30 ten sam dyżurny odebrał telefon alarmowy od świadka, który widział płynący Wisłą pojazd audi 80 koloru białego – relacjonuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy toruńskiej policji. – Natychmiast skierowano w to miejsce patrol.

Funkcjonariusze dowiedzieli się, że świadek widział, jak  białe audi zaparkowane na parkingu przy Bulwarze Filadelfijskim w pobliżu ul. Warszawskiej stoczyło się do Wisły. Kolejny świadek zauważył, jak auto przepłynęło nurtem rzeki około stu metrów a następnie utonęło.

– Podczas pokonywania przeszkód takich jak żywopłot, stopnie, krawężnik odpadła jeszcze tablica rejestracyjna, którą zabezpieczyli funkcjonariusze – podsumowuje rzeczniczka. – Nie było więc pomyłki, że chodzi dokładnie o to auto.

Właściciel z komisariatu odebrał pozostałą na miejscu zdarzenia tablicę. Na miejscu pracują dzisiaj strażacy i planują akcję wyciągnięcia auta z rzeki.