Sprawcy pobicia ze skutkiem śmiertelnym byłego piłkarza Elany skazani

Do zdarzenia doszło w marcu 2011 roku (fot. Adam Zakrzewski)

Toruński sąd skazał dwóch młodych mężczyzn na 5,5 oraz 4 lata więzienia za śmiertelne pobicie byłego piłkarza Elany – Wojciecha Grubeckiego. Do zdarzenia doszło w marcu 2011 roku pod pubem na toruńskiej Starówce.

Atak na 43-latka miał miejsce na ulicy Szewskiej. Sprawcy, podobnie jak ofiara, noc spędzili w jednym klubie. Rano roztrzaskali mu głowę i dotkliwie obili po brzuchu.

– Ciosy nie padły w trakcie rozwijającej się sprzeczki. Sprawcy podchodzili do pokrzywdzonego i kopali go z dużą siłą, mając świadomość, jakie to może spowodować skutki – zwrócił uwagę sędzia Marek Biczyk.

Grubecki zmarł w szpitalu po niespełna trzech tygodniach. Jak wskazali biegli, śmiertelne okazały się obrażenia mózgu, których doznał na skutek co najmniej dwóch uderzeń.

Proces toczący się za drzwiami toruńskiego sądu potwierdził, że opracami byli dziś juz 30-letni Marcin K. oraz 24-letni Dawid Z. Żaden z nich nie wskazał jednak trzeciego z mężczyzn, który brał udział w zdarzeniu. Nie pomógł także zapis monitoringu miejskiego, który nagrał całe zdarzenie.

Proces nie był prosty, pomimo że mężczyźni nie wypierali się zaatakowania piłkarza.

– Osią sporu było to, czy można przypisać im spowodowanie obrażeń skutkujących jego śmiercią – wyjaśnił sędzia.

Adwokaci oskarżonych przekonywali, że Grubecki mógł ich doznać podczas wcześniejszego incydentu, jeszcze podczas zabawy w pubie, kiedy ktoś uderzył go w twarz i rozbił mu nos – to z kolei wychwyciła kamera zainstalowana w lokalu.

Dzięki żmudnej pracy biegłych sądowych udało się rozwiać wątpliwości.

– Stwierdzili, że wraz z urazem nosa nie mógł powstać obrzęk mózgu i krwiak, mogło zaś i musiało wywołać te obrażenia jedno z dwóch uderzeń w głowę, zadanych pod klubem – referował sędzia Biczyk.

Wyrok jest nieprawomocny.

Wojciech Grubecki grał w Elanie jako boczny obrońca, w sezonie 1992/93 awansował z drużyną do II ligi, odpowiednika dzisiejszej I ligi. Potem reprezentował regionalne kluby w niższych klasach.