Średniowieczny festyn na Zamku Dybowskim już wkrótce!

Aleksander Zmuda Trzebiatowski, prezes fundacji, zaprasza na Zamek Dybowski. (fot. Łukasz Piecyk/archiwum)

1 lipca na Zamku Dybowskim odbędzie się kolejny niezwykle ciekawy festyn w ramach obchodów Roku Wisły. Dla miłośników historii średniowiecza obecność obowiązkowa. Dla innych… także. 

– Tak naprawdę świętować zaczniemy już dzień wcześniej, 30 czerwca w piątkowy wieczór – mówi Aleksander Zmuda Trzebiatowski, prezes Fundacji „Zamek Dybów i Gród Nieszawa”. – Na Bulwarze Filadelfijskim powitamy, wraz z prezydentem Michałem Zaleskim, gości z Litwy.

Tego dnia w ramach projektu „Narodowa Ekspedycja” przypłynie do Torunia grupa 40 Litwinów. Ekspedycji przewodzić będzie litewski historyk Alfredas Bumblauskas, znawca dziejów Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wyprawa popłynie Niemnem, Kanałem Augustowskim, Biebrzą i Narwią aż do Wisły. Poruszać się zatem będzie XVI-wiecznym szlakiem Stefana Batorego. Podróżnicy użyją tradycyjnych, dawnych łodzi z drewna.

– Cieszy nas ta wizyta i to, że goście wezmą udział w naszym festynie – dodaje Aleksander Zmuda Trzebiatowski. – Król Jagiełło, fundator naszego zamku, był przecież Litwinem.

Sama impreza zapowiada się interesująco. Jej lwia część poświęcona będzie budowie zamku. Każdy będzie mógł wziąć udział w projektowaniu budowli, używając do tego celu średniowiecznych przyrządów mierniczych. Również to sami uczestnicy zatroszczyć się będą musieli o transport budulca. Do tego celu przygotowane będą kursujące po Wiśle specjalne łodzie.

Dla uczestników, których nie pociąga zanadto średniowieczne budownictwo, przygotowano szereg innych atrakcji. Będzie można postrzelać z łuku i kuszy, potrenować rzut włócznią i toporkiem. Po wyczerpujących ćwiczeniach zrelaksować się będzie można, uczestnicząc w rejsach po Wiśle. Flisacy zabiorą chętnych na drugi brzeg rzeki, umilając podróż opowieściami o historii i znaczeniu Wisły dla dziejów Polski.

– Mamy przede wszystkim zamiar zaangażować uczestników – podkreśla prezes fundacji. – Zależy nam, żeby nie byli biernymi widzami, a aktywnymi uczestnikami. W ten sposób będą mogli poznawać rzemiosło dawnej budowy, wydobywać piasek i przewozić go na łodziach, poznawać znaczenie Wisły jako szlaku komunikacyjnego. Również zadbaliśmy o edukację najmłodszych, którzy w ramach imprezy będą mogli wznosić budowle z klocków oraz oglądać scenki animacyjne.

Festyn zwieńczony zostanie średniowieczną ucztą, na którą uczestników zaprosi sam król Jagiełło.

– Kiedy skończymy budować zamek, odpoczniemy przy uczcie – mówi Aleksander Zmuda Trzebiatowski. – I będzie to średniowieczna biesiada z prawdziwego zdarzenia. Prócz króla, królewskiego błazna i całego dworu będzie można podziwiać popisy kuglarzy. Oprawą muzyczną zajmie się zespół muzyki dawnej. A finał będzie godny królewskiego przyjęcia: pokazy sztucznych ogni.

Warto podkreślić, że oryginalny strój króla Jagiełły wypożyczyło Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku, które współpracuje z Fundacją „Zamek Dybów i Gród Nieszawa” i bardzo się w organizację festynu zaangażowało.

Przeniesienie się do epoki średniowiecza zapowiada się zatem pasjonująco.