Startuje 15. Jazz Od Nowa Festival. Na scenie m.in. Włodek Pawlik

W tym roku koncert odbędzie się również w nowej Auli UMK (fot. nadesłane)

Rozpoczął się 15. Jazz Od Nowa Festival. W ciągu kilku dni, na scenie pojawią się uznane na świecie polskie nazwiska oraz świetni muzycy z zagranicy. Wydarzenie potrwa do 28 lutego.

Jak brzmi jazz w nowej sali koncertowej Od Nowy, bywalcy festiwalu już wiedzą, teraz będą mogli się także przekonać, czy muzyce tej sprzyja wyremontowana Aula UMK, bo i tam zaplanowano część prezentacji.

Cztery muzyczne wieczory rozpocznie solowy występ jednego z czołowych rodzimych saksofonistów jazzowych Adama Pierończyka. Artysta jako jeden z nielicznych na świecie i pierwszy w Polsce nagrał płytę, na której słychać tylko ten jeden instrument. Co ważne, Pierończyk gra na saksofonie sopranowym, uchodzącym za najtrudniejszy z całej saksofonowej rodziny.

Jakby dla przeciwwagi tego wieczoru zaplanowano także występ kolejnego znakomitego saksofonisty, ale w rozbudowanym składzie i o bardziej tradycyjnym brzmieniu. Jan Ptaszyn Wróblewski przyjedzie tym razem do Torunia ze swoim sekstetem.  Do muzyków z kwartetu (oprócz lidera to Wojciech Niedziela – fortepian, Marcin Jahr – perkusja, Sławek Kurkiewicz – kontrabas) dołączą Henryk Miśkiewicz na saksofonie i Robert Majewski na trąbce. W wykonaniu tego składu usłyszymy kompozycje Komedy, Królewicza i Trzaskowskiego.

Czwartkowy wieczór upłynie pod znakiem eksperymentu.

Najpierw usłyszymy polsko-autriackie trio Trzaska – Harnik – Brandlmayr. „Połączenie post-industrialnej, quasi-mechanicznej, jednoosobowej sekcji rytmicznej z intensywną grą saksofonów i niekonwencjonalnym, kreatywnym stylem Harnik, dało efekt bardzo oryginalny, a zarazem spójny” – pisał po warszawskim koncercie Krzysztof Wójcik. Wtajemniczeni twierdzą, że pianistka Elizabeth Harnik gra w taki sposób, że warto nie tylko jej słuchać, ale także na nią patrzeć. Następnie na scenie pojawi się działająca od 2011 r. formacja Piotr Schmidt Electric Group, która zaproponuje połączenie fusion i jazzu z soulem, funkiem, R&B oraz muzyką filmową.

Magnesem przyciągającym festiwalową publiczność będzie z pewnością w tym roku nazwisko Włodka Pawlika.

Znakomity pianista jako pierwszy w historii polski muzyk jazzowy otrzymał w zeszłym roku Grammy – najbardziej prestiżową nagrodę przemysłu fonograficznego na świecie. Artysta wystąpi ze świetnymi muzykami. Paweł Pańta i Cezary Konrad uznawani są za najlepszą jazzową sekcję kontrabas-perkusja w Polsce.

Ostatniego dnia festiwalu czekają nas jeszcze dwie świetne prezentacje. 

W Auli UMK w premierowym koncercie promującym płytę „Nothing” wystąpi poszukujący perkusista Rafał Gorzycki, znany z Sing Sing Penelope, Ecstasy Project czy A-kineton. Towarzyszyć mu będzie brytyjski gitarzysta Jonathan Dobie. Krążek jest ostatnią częścią fonograficznego tryptyku „Gorzycki. Duety”. „To muzyka odważna i zdecydowana” – czytamy na stronie internetowej artysty.

Wisienką na jazzowym torcie będzie występ Tomasz Stańko New Band. Słowo „New” ma podkreślić nieco inny skład w stosunku do znanego publiczności kwartetu trębacza. Na scenie obok znakomitego lidera pojawią się fiński pianista Alexi Tuomarila, basista Sławomir Kurkiewicz oraz wielkie odkrycie Stańki – młody amerykański czarnoskóry perkusista Cash Abadey.

torun_jazz_plakat_jpg