Surowe deski leżały w błocie i śniegu. Z nich powstanie zadaszenie peronów dworca Toruń Główny

Wiceprezydent Torunia, Zbigniew Fiderewicz, z wizytą na placu budowy modernizowanego Dworca Toruń Główny (fot. Łukasz Piecyk)

Sygnały o walających się tam w błocie i śniegu deskach otrzymywaliśmy od dawna. Obecnie powstaje z nich zadaszenie peronów remontowanego dworca kolejowego Toruń Główny. Wszystko odbywa się zgodne z projektem rewitalizacji tej zabytkowej konstrukcji?

– Przy remoncie dworca pracuje w pocie czoła kilkadziesiąt osób. Czy żadna z nich nie może narzucić chociaż plandeki na te dechy? Jakby im zależało, by w szybkim tempie deski nasiąkły. To jakaś nowa technologia? – pokpiwali wręcz nasi Czytelnicy.

Zaniepokojeni mieszkańcy dzwonili do naszej redakcji kilkakrotnie. Przechodząc w kierunku, prowizorycznie zaaranżowanych w budynku byłej poczty, kas mijali stertę desek leżących w błocie. Postanowiliśmy pojechać na miejsce i sprawdzić, co dzieje się na placu budowy jednej z najważniejszych inwestycji realizowanych obecnie w Toruniu.

Osłupieliśmy. Faktycznie, deski leżały pod gołym niebem. Różne. Świeże i jeszcze niepomalowane, pomalowane i spróchniałe. Wszystkie bez żadnego, nawet prowizorycznego, przykrycia.

– Przywieźli je tutaj. Malują na miejscu, a my przybijamy – wyjaśnił nam procedurę jeden z pracowników budowlanych zastanych na miejscu. – Nie wiem, panie, jakie to drzewo. Spróchniałe zdjęliśmy, a nowe kładziemy.

Więcej o rodowodzie i składowaniu desek postanowiliśmy się dowiedzieć od wykonawcy inwestycji.

– Pytałem kierownika robót, czemu deski leżą pod chmurką – mówi Piotr Kubiaczyk z firmy Fijałkowski, która wykonuje rewitalizację dworca. – Uspokoił mnie jednak zapewnieniem, że nic im nie będzie.

Dalej budziło to nasze wątpliwości, bo nieczęsto kładzie się na dach deski, które uprzednio kąpały się w kałuży albo są dopiero co wyciągnięte ze śniegu.

– Surowe przyjechało, poleżało pod śniegiem, wyciągnęli i malowali na miejscu – potwierdzało nam wielu mieszkańców.
Co na to kierownik budowy?

– Deski leżą od trzech tygodni w tym miejscu i to jest fakt – mówi Edward Sienkiewicz. – Nic im się nie stanie, zapewniam. Sztachety na płot też się tak składuje. To nowy materiał. Impregnujemy go na miejscu olejem, a potem malujemy specjalną farbą.

Kierownik przyznaje, że na zadaszenie peronów przeznaczono sosnę.

– Na nią pójdzie papa podkładowa i nawierzchniowa – wyjaśnia Sienkiewicz. – Zrobimy potem obróbki blacharskie i orynnowanie. Wszystko zgodnie z projektem. Taki mamy, więc tak budujemy.

W ten sposób zadaszone zostaną peron 1, 2 i 3. Na czwartym – od zewnętrznej strony dworca – powstanie konstrukcja metalowo-szklana.

Na placu budowy zastaliśmy Zbigniewa Fiderewicza, wiceprezydenta Torunia. Miasto zleciło przecież remont tej perełki architektonicznej.

– Zgodnie z projektem wykonawca oczyszcza i konserwuje metalowe części konstrukcji – tłumaczy prezydent Fiderewicz. – Byłem na miejscu, bo mam w zwyczaju wizytować budowy. Powiedziano mi, że deski, które leżą przy wejściu na plac budowy są z demontażu. Jak rozumiem, projekt przewiduje, by wykonawca wykorzystywał w czasie renowacji dworca materiały najwyższej jakości, doskonale zabezpieczone. Jeśli tak nie jest i wyjdzie to po oddaniu do eksploatacji – mamy, przypominam, pięcioletnią gwarancję…

Możliwe, że firma budowlana stara się czerpać wzorce z XIX wieku, w którym to pierwowzór obecnego Dworca Głównego powstawał. Sztuką konserwacji zabytków można próbować to tłumaczyć. Ale aż trudno uwierzyć, że w tamtych czasach stacje kolejowe wykonywano w tak niechlujny sposób.

***
Przypomnijmy, że protokół przejęcia czterech dworcowych budynków przez Miasto Toruń podpisali na początku ubiegłego roku Michał Zaleski, prezydent Torunia i Tomasz Czabański z PKP SA, dyrektor oddziału gospodarowania nieruchomościami w Gdańsku. Wartość terenu i obiektów oszacowano na ponad 4 miliony złotych. Samorząd przejął je jednak za darmo. Taka praktyka jest w Polsce coraz popularniejsza. Dzieje się tak po to, aby spółki kolejowe nie płaciły za ich utrzymanie. Toruński Dworzec Główny PKP powstał 140 lat temu na lewym brzegu Wisły. Przebudowa i rewitalizacja Dworca Głównego jest elementem projektu „Integracja systemu transportu miejskiego wraz z zakupem taboru tramwajowego niskopodłogowego w Toruniu w ramach BiT – City”. Koszt inwestycji to 43,5 mln zł. Około 59 proc. wyniesie dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.