Szczytny cel

Puchar prezentuje trener Robert Kościecha. (fot. Łukasz Piecyk)

Po raz kolejny działacze żużlowego klubu pokazali, że wspieranie działań charytatywnych nie jest im obce. Tym razem środki z licytacji zostały przeznaczone na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.  
 
Trofeum zostało przekazane w 2010 roku przez Danutę Dylewską – żonę tragicznie zmarłego w 1970 roku żużlowca. 

– Puchar przekazuję z myślą o chorych dzieciach – mówiła wtedy ofiarodawczyni. Chciałabym, żeby jak największa kwota została wylicytowana, a pieniądze pomogły w leczeniu zmagających się z nowotworem młodych torunian i nie tylko.  

Przechodni puchar został zdobyty przez Mariana Rosego po raz pierwszy w roku 1964. Później legendarnemu torunianinowi udawało się go wygrać jeszcze czterokrotnie – w 1966, 1967, 1968 i 1969.  

– W przypadku dwóch ostatnich zwycięstw nazwisko Mariana nie zostało wygrawerowane na pucharze – opowiadała przy przekazaniu Danuta Dylewska. Mąż nie dbał o takie szczegóły. Wygrał, postawił go na półce i skupił się na kolejnych celach.  

Jako pierwszy trofeum wylicytował Roman Gotowalski. Po roku zdecydował się je przekazać do licytacji z sugestią, aby puchar dalej był przekazywany i zdobywał kolejne fundusze, które będą wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.  

Później trofeum trafiało kolejno do Andrzeja Gajka, Mariusza Czmuta, Jana Chałupczyńskiego, Tomasza Błaszkiewicza oraz ponownie do Romana Gotowalskiego. W 2016 roku licytację zwyciężył Przemysław Termiński.  

– Zawsze chętnie wspieramy takie inicjatywy – mówiła wtedy żona zwycięzcy licytacji i prezes Klubu Sportowego Toruń, Ilona Termińska. Jako klub przekazaliśmy sporą pulę karnetów, a także unikatowe kurtki z występów ligowych i z toruńskiej rundy Speedway Grand Prix. Obie rzeczy nie były wcześniej ani razu dostępne w sprzedaży. Mamy nadzieję, że pieniądze uzyskane z wszystkich tych licytacji pomogą najbardziej potrzebującym. 

Nie inaczej było podczas tegorocznej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Senator Termiński zgodnie z tradycją przekazał puchar do licytacji, a jego nowym właścicielem został Klub Sportowy Toruń, który wysłał na konto WOŚP-u 4,8 tys. zł. Łącznie poprzez licytację trofeum udało się zebrać ponad 30 tys. zł.  
– Kiedy mąż przekazał puchar do licytacji, stwierdziłam, że spróbuję w imieniu klubu „odzyskać go”, a dodatkowo wesprzeć szczytny cel – opowiada Ilona Termińska, prezes Klubu Sportowego Toruń. Plan się powiódł. Bardzo cieszymy się, że to ważne trofeum zostanie na Motoarenie. Będzie dostępne dla wszystkich kibiców. Pamiętamy o Marianie Rosem, który bez wątpienia jest legendą toruńskiego żużla. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu przy okazji organizacji turnieju pożegnalnego Roberta Kościechy zostanie także rozegrany Memoriał im. Mariana Rosego. 

Impreza poświęcona trenerowi Klubu Sportowego, a także Marianowi Rosemu, odbędzie się na Motoarenie 1 kwietnia.